Sok z pozytywnym wynikiem testu na COVID-19. To manipulacja odbiorcami.

Sok z pozytywnym wynikiem testu na COVID-19. To manipulacja odbiorcami. Sok z pozytywnym wynikiem testu na COVID-19. To manipulacja odbiorcami.
  • Sprawdzanie testu sokiem o niczym nie świadczy. Testy są zaprojektowane do badania wąskiej grupy substancji o konkretnym pH. Wykorzystanie innej substancji niż krew pacjenta, lub wymaz z nosogardła spowoduje, iż wyniki będą nieokreślone lub losowe.

Nowym dowodem potwierdzającym tzw. „plandemię” (czyli teorię spiskową głoszącą jakoby pandemia SARS-CoV-2 została zaplanowana w nieznanym celu przez bliżej nieokreślone siły) ma być filmik nagrany przez ratownika medycznego, który prezentuje, iż testy antygenowe używane przez polskich medyków są niewiarygodne.

Wideo poprzedza komentarz:

„Idźcie sobie testy robić! JAKIEŚ PYTANIA?!!!

NIC DZIWNEGO, ŻE W NIEKTÓRYCH MIASTACH WIECEJ CHORYCH NIŻ TESTÓW ZROBILI!!! OD POCZĄTKU MÓWIĘ ŻE TESTY SĄ NIEMIARODAJNE! CZEGO WY NADAL NIE ROZUMIECIE?!!!!”

Dlaczego film nie przedstawia dowodu na nieskuteczność testów antygenowych?

Dziwi, iż ratownik medyczny (udało nam się potwierdzić, iż osoba na filmie rzeczywiście nim jest, a przynajmniej prowadzi szkolenia jako ratownik medyczny) przyczynia się do rozpowszechniania tego typu fałszywych informacji.

Test z wynikiem pozytywnym to nie ten sam, który ratownik odpakowuje na filmie.

Przede wszystkim na filmie wyraźnie widać, iż nowy test, który osoba na filmie wyciąga z opakowania nie zareagował na próbkę. Świadczy o tym brak kresek- wynik nieokreślony.

sok testu
Źródło: Facebook

Wynik pozytywny daje test, który leżał na stole już przed rozpoczęciem nagrania. Świeżo wyciągnięty z opakowania test nie dał żadnego wyniku, zareagował zatem prawidłowo na niewłaściwą substancję. Test rozpakowany przed rozpoczęciem nagrywania nie może być potraktowany jako wiarygodny, gdyż nie ma pewności, czy nie został uprzednio spreparowany. Można zatem uznać, iż wszystkie czynności osoby na nagraniu, mające uwiarygodnić wideo, okazały się bezcelowe.

Testy nie są również filmowane cały czas, co oznacza iż istnieje możliwość manipulacji poza kadrem. Warto zwrócić również uwagę, iż w kadrze leży kilka już otwartych testów. Nie jest jasne w jakim celu, najprawdopodobniej służyły do prób przed nagraniem.

Testy reagują jedynie z odpowiednimi substancjami.

Tego typu testy wymagają zastosowania odpowiednich substancji do testów i działają prawidłowo w bardzo wąskim okresie od wykazania pierwszych objawów przez pacjenta. Wspominają o tym również wytyczne CDC. Wszelkie przypadkowe substancje dadzą wynik nieokreślony lub losowy. Kluczowe jest m.in. właściwe pH. Jak przyznaje wirusolog dr hab. Tomasz Dzieciątkowski w NaTemat.pl:

„Zacznijmy od tego, że ratownik medyczny nie jest osobą, która jest dedykowana do wykonywania jakichkolwiek testów laboratoryjnych. Nie ma prawa ich ani wykonywać, a tym bardziej nie ma prawa ich autoryzować. Wideo to należy traktować wyłącznie w kategorii komedii. pH śliny i wydzieliny błon śluzowych waha się w granicach ok. 6,8-7,4 i do wartości takiego pH optymalizowane są wszystkie bufory elucyjne do testów antygenowych. To jest na takiej zasadzie, jakby ktoś włożył czerwoną kapustę do kwasu i zdziwiłby się, że nastąpi zmiana zabarwienia. (…) W przypadku tego konkretnego filmiku jest tyle wątpliwości, że jeżeli ktoś go zaczyna traktować na serio, to od razu naraża się na bycie traktowanym niepoważnie.”

Jak zaznacza portal Demagog.org, powołując się na wytyczne producenta testów, przy ich przeprowadzaniu należy ściśle przestrzegać rygorystycznych procedur, które gwarantują, iż test osiągnie pożądaną czułość. Czułość spada w zależności od rodzaju substancji; jest wyższa przy badaniach z krwi i niższa przy badaniach z wymazu. W przypadku badania z soku najprawdopodobniej jest bliska zeru.

Do niektórych zarzutów odniosła się również osoba udostępniająca materiał wideo. Zachęcamy do zapoznania się ze stanowiskiem by samodzielnie ocenić merytorykę zarzutów.

testy

Skuteczność testów antygenowych

Warto nadmienić, iż testy antygenowe dostępne w Polsce od początku wzbudzały wiele kontrowersji. Nie wiadomo, której generacji testów użyto na filmie, jednak pierwsza generacja dostępna w naszym kraju była daleka od ideału. O sprawie wspominali między innymi Gazeta.pl oraz OKO.press.

O skuteczność testów antygenowych zapytaliśmy również profesora Krzysztofa Pyrcia, wirusologa z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Profesor przyznał, iż testy pierwszej generacji były całkowicie niewiarygodne, a zaleca się używanie jedynie testów z nowych partii po odpowiedniej walidacji. Ponadto zwrócił naszą uwagę na fakt, iż nie wiemy, której generacji testy znalazły się na filmie.

Podsumowanie

Test na filmie wykorzystano w sposób nieprawidłowy, wykorzystując substancję, która z dużym prawdopodobieństwem musiała zafałszować wynik. Manipulacji dopełnił wynik pozytywny nie nowego testu, lecz już uprzednio przygotowanego, nowy zgodnie z oczekiwaniami wykazał wynik nieokreślony z uwagi na niewłaściwą substancję testową. Materiał oceniamy jako niskiej jakości manipulację wymierzoną w grupę tzw. koronasceptyków, mającą na celu jedynie zdobycie wyświetleń przez osoby go udostępniające.

Źródła

CDC: https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/lab/resources/antigen-tests-guidelines.html#anchor_1600531783097

Boston Bio Lab: https://bostonbiolab.com/product/healgen-coronavirus-antigen-rapid-test/

Synlab: https://www.synlab.com/news-publications/sars-cov-2/antigen-tests-for-sars-cov-2-detection

Natemat.pl: https://natemat.pl/325935,sok-jablkowy-z-wynikiem-dodatnim-testu-na-covid-19-wirusolog-wyjasnia

Demagog.org: https://demagog.org.pl/fake_news/nagranie-z-sokiem-udowadnia-nieskutecznosc-testow-fake-news/

Michał Pawela 75 wpisów

    Analityk i miłośnik dalekich wypraw z plecakiem, najłatwiej spotkać go w krajach, które ministerstwa odradzają podróżnikom. Zajmuje się wywiadem jawnoźródłowym i analizą informacji w bezpieczeństwie międzynarodowym. Fake newsy tropi z zamiłowania.