Kanadyjski immunolog: poszczepienne białko kolca to groźna toksyna. Sprawdzamy

Kanadyjski immunolog: poszczepienne białko kolca to groźna toksyna. Sprawdzamy

27 maja w kanadyjskiej audycji „On Point” wystąpił kanadyjski immunolog i wirusolog Byram Bridle, który, według doniesień niektórych portali, przekazał szokujące informacje na temat szczepionek przeciw COVID-19. Miał ujawnić, iż poszczepienne białko kolca to groźna toksyna, która może uszkadzać układ krwionośny i wywoływać bezpłodność. Jego teoria natychmiast zdobyła ogromny rozgłos w środowiskach antyszczepionkowych. W Polsce najpopularniejszy był artykuł na portalu „Forumdlazycia Lifestyl” pod tytułem „Szczepionki to „wielki błąd” – białko kolczaste jest niebezpieczną „toksyną”” który był z kolei tłumaczeniem artykułu z portalu LifeSiteNews.

Teza:
Wytwarzane przez organizm w wyniku szczepienia toksyczne białko kolca (S), może powodować nieodwracalne uszkodzenia organizmu i bezpłodność.

Jak stwierdził dr Byram Bridle:

„In short, the conclusion is, we made a big mistake, we didn’t realize it until now. We thought the spike protein was a great target antigen. We never knew the spike protein itself was a toxin, and was a pathogenic protein. So, by vaccinating people, we are inadvertently inoculating them with a toxin. Some people, this gets into circulation, and when that happens in some people, they can cause damage, especially in the cardiovascular system. And I have many other legitimate questions about the long-term safety, therefore, of this vaccine. For example, with that accumulating in the ovaries, one of my questions is, will we be rendering young people infertile? Some of them infertile. So I’ll stop there. I know it’s heavy-hitting.”

Tłumaczenie:

“Krótko mówiąc, wniosek jest taki, że popełniliśmy duży błąd, z którego nie zdawaliśmy sobie sprawy aż do teraz. Myśleliśmy, że białko kolca jest świetnym antygenem docelowym. Nie wiedzieliśmy, że samo białko kolca jest toksyną i jest białkiem patogennym. Tak więc, szczepiąc ludzi, nieumyślnie zaszczepiamy ich toksyną. U niektórych ludzi przedostaje się ona do krwiobiegu, a kiedy to się stanie, może spowodować uszkodzenia, zwłaszcza w układzie sercowo-naczyniowym. W związku z tym mam wiele innych uzasadnionych pytań dotyczących długoterminowego bezpieczeństwa tej szczepionki. Na przykład, skoro gromadzi się ona w jajnikach, jedno z moich pytań brzmi: czy doprowadzimy do tego, że młodzi ludzie staną się bezpłodni? Niektórzy z nich będą bezpłodni. Więc na tym zakończę. Wiem, że to mocne.”

Według dr. Bridle’a kluczowym problemem w przypadku szczepinek mRNA jest toksyczność białka kolca (S), które gdy przedostanie się do krwiobiegu może osadzać się między innymi w wątrobie, śledzionie, nadnerczach, jajnikach czy szpiku kostnym. Immunolog wspomina również o możliwości przenikania białka S do mleka matek karmiących. Białko kolca ma również przekraczać barierę krew-mózg i prowadzić do schorzeń neurologicznych. Na poparcie swoich tez, Bridle miał przedstawić odpowiednie badania naukowe. Jak okazało się po sprawdzeniu źródeł, rewelacje doktora nie mają pokrycia w faktach.

Białko kolca (S) a szczepionki mRNA

Upraszczając, działanie szczepionek mRNA (Pfizer i Moderna) oparte jest na nauczeniu naszego organizmu jak nie dopuścić do zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Wirus łączy się z naszymi komórkami poprzez białka kolca, a szczepionki „szkolą” nasz układ odpornościowy do blokowania takiego połączenia oraz do rozpoznawania komórek, które takie białko wytwarzają. Szczepionki nie zawierają jednak cząsteczek wirusa, przekazują naszemu organizmowi jedynie informację jak wyprodukować białko kolca (S) koronawirusa.

Jak czytamy na stronie PZH Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego:

„Szczepionki mRNA przeciw COVID-19 składają się z informacyjnego kwasu rybonukleinowego mRNA kodującej białko S (kolca) wirusa SARS-CoV-2 zamkniętego w kapsułce z nanocząsteczek lipidowych. Kapsułka pełni funkcję ochronną oraz funkcję transportową pomagając przeniknąć do komórki pokonując barierę błony komórkowej. Na podstawie mRNA w komórce gospodarza syntetyzowane jest białko S (kolca) SARS-CoV-2, które będąc silnym antygenem pobudza odpowiedź odpornościową w postaci przeciwciał neutralizujących (odpowiedź humoralna) i stymulację limfocytów T (cytotoksycznych) (odpowiedź komórkowa).”

białko kolca
Źródło: Medonet

 

Białka kolca SARS-CoV-2 są jednym z czynników wirulencji wirusa, przyczyniając się do zaburzenia naturalnej równowagi m.in. w płucach osoby chorej. Jednakże, jak wykazujemy poniżej, takiego niebezpieczeństwa nie ma w przypadku specjalnie kodowanych białek, które powstają w wyniku działania szczepionek mRNA.

Tezy Byram’a Bridle’a

Dr Bridle przedstawia wyjątkowo niepokojący obraz szczepionek mRNA, wskazując na ich potencjalną toksyczność i ogromną szkodliwość. Po kolei omawiamy stawiane przez niego tezy.

Badania, na które powołuje się Bridle nie popierają jego teorii

Immunolog na poparcie swoich twierdzeń przedstawia trzy badania. W przypadku pierwszego badania występuje kluczowy błąd logiczny, gdyż krytykując szczepionki mRNA, Bridle powołuje się na badanie na temat… zakażenia SARS-CoV-2. Praca nie ma nic wspólnego ze szczepionkami i omawia powikłania po zakażeniu koronawirusem, nie po przyjęciu preparatów firm Pfizer czy Moderna.

Jak wyjaśnił nam prof. Krzysztof Pyrć, specjalista w zakresie wirusologii i mikrobiologii:

W czasie choroby produkowane są miliardy wirusów, które przyklejają się do naszych komórek poprzez białko ACE2. W wyniku tego procesu dochodzi do przekroczenia przez wirusa bariery błony komórkowej, jednak w tym samym czasie białko ACE2 jest “wciągane razem z wirusem do wnętrza komórki. Prowadzi to do obniżenia poziomu tego białka na danej komórce i jeżeli ma charakter masowy – w tkance. Ponieważ białko ACE2 pełni ważną rolę, utrzymując homeostazę w wielu tkankach naszego organizmu, takie obniżenie poziomu dodatkowo sprzyja uszkodzeniu tkanki przez wirusa i pogłębia stan chorobowy.

Badanie Lei et al. opisuje związane z COVID-19, szkodliwe działanie białka kolca (S) m.in. w układzie krwionośnym i płucach. Na podstawie tych informacji Bridle uznał, że skoro coś takiego ma miejsce w przypadku zakażenia SARS-CoV-2, to dokładnie to samo musi dziać się w przypadku podania szczepionki. Takie uproszczenie nie ma jednak pokrycia w faktach.

Przede wszystkim taka interpretacja przeczy wynikom badania, które wyraźnie stwierdza w podsumowaniu:

„This conclusion suggests that vaccination-generated antibody and/or exogenous antibody against S protein not only protects the host from SARS-CoV-2 infectivity but also inhibits S protein-imposed endothelial injury.”

Tłumaczenie:

“Wniosek ten sugeruje, że wytworzone w wyniku szczepienia przeciwciała i/lub egzogenne przeciwciała przeciwko białku S nie tylko chronią gospodarza przed zakażeniem SARS-CoV-2, ale także hamują uszkodzenie śródbłonka wywołane przez białko S.”

Jak wskazał profesor Uri Manor, który jest jednym z autorów badania, taka interpretacja wyników jest całkowicie niepoprawna. Profesor Manor skrytykował rewelacje Bridle’a i opublikował na ten temat osobne opracowanie, wskazując, iż wyniki poprzedniego badania w żadnym wypadku nie świadczą o szkodliwości szczepionek kodujących białko kolca.

“We show that there is no known mechanism by which the spike protein impairment of endothelial function could reduce vaccine safety, and that vaccine safety data clearly shows that the spike proteins in vaccines does not reduce vaccine safety. Overall, we conclude that spike proteins encoded by vaccines are not harmful, and may be beneficial to vaccine recipients.”

Tłumaczenie:

“Wykazujemy, że nie istnieje żaden znany mechanizm, za pomocą którego upośledzenie funkcji śródbłonka przez białko kolca mogłoby zmniejszyć bezpieczeństwo szczepionki, a dane dotyczące bezpieczeństwa szczepionek wyraźnie wskazują, że białka S w szczepionkach nie zmniejszają bezpieczeństwa szczepionki. Ogólnie rzecz biorąc, stwierdzamy, że białka kolców kodowane przez szczepionki nie są szkodliwe, a mogą być korzystne dla pacjentów.”

Drugim badaniem, na które powołuje się Bridle, to praca Ogata et al. Jak twierdzi Bridle, udowodniło ono, iż u 11 spośród 13 pacjentów wykryto we krwi poszczepiennego białka S, co w połączeniu z jego rzekomą szkodliwością jest dowodem na toksyczność szczepionek. Trzecie badanie (wyniki wstępne, brak publikacji i recenzji) opisuje tę samą kwestię.

W rzeczywistości, jak wykazują wyniki drugiego badania, obecność białka S potwierdzono w osoczu 11 pacjentów, jednak jego ilość malała aż do zera, wraz ze wzrostem ilości przeciwciał. Po szczepieniu ilość białek rosła aż do (średnio) 5 dnia, po czym gwałtownie spadała i w 14 dniu nie stwierdzono ich obecności u pacjentów. Oznacza to, iż organizmy zaszczepionych osób „szkoliły” układ immunologiczny na białkach kolca, które w wyniku wykształcenia odporności były całkowicie niszczone i znikały bez śladu.

Ponadto, jak zaznaczają autorzy badania, białka S nie przemieszczają się swobodnie w organizmie osoby zaszczepionej, lecz są zakotwiczone do konkretnej komórki, na której powierzchni odbywa się „trening” przeciwciał, co przeczy teorii Bridle’a.

Czy wytwarzane przez nasze organizmy białko kolca (S) może nam zaszkodzić?

Nie, w przeciwieństwie do białek kolca koronawirusa, który namnaża się aż do końca infekcji, produkowane po zaszczepieniu preparatem mRNA przez nasze komórki białka S działają tylko przez krótki czas. Jest ich też zdecydowanie mniej i mają inną charakterystykę niż „prawdziwe” białka kolca. Przede wszystkim nie potrafią łączyć się z naszymi komórkami, a tym samym – niszczyć ich. Dokładnie sprawę tę poruszyli w dwóch obszernych opracowaniach dr Deker Lowe i dr David Gorski.

Jak zauważa profesor Manor, powołując się na badanie Ellebedy et al., w przeciwieństwie do zakażenia SARS-CoV-2 czy „przypadkowo” wstrzykiwanych białek kolca, te wytwarzane przez nasze komórki w wyniku działania szczepionek mRNA są prawidłowo zlokalizowane.

Należy również zaznaczyć, iż białka kolca (S), wytwarzane przez nasz organizm po zaszczepieniu preparatami mRNA, znacząco różnią się od białek, które pojawiają się w czasie infekcji SARS-CoV-2. Przede wszystkim naukowcy „wyłączyli” im możliwość łączenia się z receptorem na powierzchni komórki, zatrzymując białka w formie prefuzyjnej. Ponadto, białka są zablokowane tak, aby cały czas mieć eksponowaną część wiążącą się z receptorem. Więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj, a badanie na temat specyficznego zablokowania białek kolca tutaj.

 

białko kolca
Źródło: Twitter/prof. Uri Manor

 

Jak zauważa profesor Glen Pyle, kardiolog molekularny, poszczepienne stężenie białka S jest co najmniej o 5 rzędów wielkości zbyt małe, by powiązać się z ludzkim enzymem konwertującym angiotensynę (ACE2). Dzięki temu, produkowane w wyniku szczepienia białko kolca nie może połaczyć się z receptorami ludzkich komórek. Jak dodaje profesor Manor, poszczepienne stężenie białka S w naszej krwi jest jeszcze mniejsze (około 10 tysięcy razy). Nie ma zatem fizycznej możliwości, by wytwarzane przez nasze organizmy białko kolca (S) nam zaszkodziło.

białko kolca
Źródło: Twitter/prof. Uri Manor

Jak dokładnie wyjaśnił nam tę sprawę prof. Krzysztof Pyrć:

Podsumowując, dlaczego białko S ze szczepionki nie będzie nam szkodziło, podczas gdy białko S jest czynnikiem wirulencji wirusa?

 

Jest go znacznie mniej niż przy zakażeniu. Białko S nie jest toksyną uszkadzającą nasze komórki, ale może wpływać na równowagę w naszej tkance. Tak jak jony sodu czy potasu w niskim stężeniu nie szkodzą, a zaburzenie równowagi elektrolitów jest niebezpieczne.

 

Powstające po szczepieniu białko S jest zlokalizowane głównie blisko miejsca wstrzyknięcia. To tam do komórek dostają się liposomy z mRNA i tam dochodzi do produkcji białka. Dodatkowo, nie jest wyrzucane w nieograniczonych ilościach z komórek, jak to ma miejsce przy zakażeniu tylko pozostaje w komórkach.

 

Pomijając teorię i badania laboratoryjne, badania kliniczne wykazały, że po szczepionce nie dochodzi do zaburzenia równowagi w naszych tkankach. Ponieważ nie jest to lek, a mechanizm działania nie polega na uszkadzaniu komórki ani tkanki, nie jest możliwe aby efekt utrzymał się dłużej. Nie ma również możliwości akumulacji białka i efektu skumulowanego po kilku dawkach.

 

Czy białko kolca (S) może wpływać na płodność?

W skrócie: możliwe, że zakażenie wirusem SARS-CoV-2 wpływa na płodność, natomiast w przypadku szczepionek nie ma takiej możliwości. Jakikolwiek negatywny wpływ szczepionek mRNA na płodność kobiet i mężczyzn nie ma podłoża naukowego i nie został w żaden sposób udowodniony.

Sprowadza się to do kwestii, które poruszyliśmy powyżej. Po szczepieniu ilość białek kolca we krwi jest około 10 tysięcy razy mniejsza niż po infekcji koronawirusem. Ponadto ich stężenie jest zdecydowanie zbyt małe, by powiązać się z jakimikolwiek komórkami. Wreszcie, białka poszczepienne wytwarzane przez nasze komórki są odpowiednio lokalizowane i kotwiczone w przeciwieństwie do białek kolca SARS-CoV-2.

Kwestię rzekomego poszczepiennego ryzyka bezpłodności u kobiet i mężczyzn poruszyła immunolog i wirusolog, prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska na swoim profilu na Facebooku:

Po otrzymaniu szczepionki niektóre kobiety obawiają się bezpłodności.

 

„Obecnie absolutnie nie ma dowodów na to, że jakiekolwiek szczepionki, w tym szczepionki przeciwko Covid-19, powodują problemy z płodnością” – stwierdza CDC – „CDC nie zaleca rutynowych testów ciążowych przed szczepieniem. Jeśli próbujesz zajść w ciążę, nie musisz unikać dalszych prób po otrzymaniu szczepionki przeciw Covid-19”. Ponadto, w wytycznych opublikowane przez Association of Reproductive and Clinical Scientists oraz British Fertility Society, wyrażono obawę, że dezinformacja krążąca w Internecie na temat szczepionek przeciwko COVID-19 i płodności może zniechęcać niektóre kobiety do szczepienia.

 

Po otrzymaniu szczepionki może nie dojść do zagnieżdżenia się embrionu w macicy

 

Tu najlepszą odpowiedzią będą rekomendacje dla kobiet poddających się leczeniu niepłodności, w tym procedurze in vitro. Np. według Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu kobiety, u których zaplanowano chirurgiczne leczenie bezpłodności, w tym pobranie jaj, transfer zarodków lub zapłodnienie wewnątrzmaciczne, powinny, jeśli to możliwe, unikać szczepienia przeciwko Covid-19 w ciągu trzech dni od zabiegu. Dlaczego? Ponieważ rozsądne byłoby oddzielenie terminu szczepienia o kilka dni od niektórych procedur leczniczych (np. zbieranie jajeczek, implantacja), aby wszelkie objawy, takie jak gorączka, można było prawidłowo przypisać albo szczepionce albo procedurze leczenia.

 

(…)

 

Poszczepienne, krótkoterminowe działanie na spermatogenezę

 

Po podaniu szczepionki na Covid-19 jest możliwość krótkotrwałego spadku liczby plemników. Dzieje się tak, ponieważ około 16% osób zaszczepionych doświadcza krótkotrwałej gorączki – efektu ubocznego odpowiedzi immunologicznej, którą szczepionka ma wywołać. Z badań nad grypą i innymi chorobami, którym towarzyszy gorączka wiemy, że gorączka może spowodować przejściowy spadek produkcji nasienia i wzrost fragmentacji DNA, więc jest całkiem możliwe, że szczepionka przeciwko Covid-19 również będzie miała taki efekt. Dodam, że sama szczepionka jako taka nie wpływa negatywnie na DNA plemników. Mowa tylko o gorączce. Nie jest to jednak powód do poważnych zmartwień. Tak jak w przypadku każdej innej gorączki – spowodowanej chorobą lub szczepionką – spadek płodności ustąpi w ciągu dwóch miesięcy. Jak stwierdza American Society for Reproductive Medicine (ASRM), tymczasowo „obniżone parametry nasienia niekoniecznie muszą oznaczać męską bezpłodność”.

 

Poszczepienne, długofalowe działanie na spermatogenezę

 

W tej chwili brak jest naukowych doniesień na ten temat. CDC rozpoczęło uzupełniające badanie uwzględniające wpływ szczepień na koncentrację i ruchliwość plemników, które powinno zakończyć się w czerwcu 2021 r. Ma ono na celu dostarczenie dowodów potwierdzających wpływ szczepień przeciwko koronawirusowi na parametry nasienia oraz określenie, jak długo te ewentualne zmiany mogą trwać po szczepieniu. Naukowcy twierdzą, że znając mechanizm działania mRNA nie spodziewają się, że szczepionka będzie miała wpływ na płodność mężczyzn (nie ma tu mowy o wpływie mRNA na DNA – o tym już wielokrotnie pisano). Jednak jak wszystko w nauce, musi to znaleźć potwierdzenie w badaniach.

 

Słowa profesor Szuster-Ciesielskiej potwierdzają rozliczne badania naukowe, wykazujące, że szczepienia przeciw COVID-19 nie mają wpływu na płodność, funkcjonowanie jajników, implantację zarodka czy tolerancję immunologiczną w ciąży. Znajdziecie je tutaj i tutaj.

Również powtarzane od pewnego czasu doniesienia, jakoby szczepionki wywoływały bezpłodność z uwagi na rzekome reakcje białka kolca z syncytyną, nie mają pokrycia w faktach, co potwierdzają najnowsze badania.

Tak na temat badania wypowiedział się dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog:

Od dawna w przestrzeni medialnej funkcjonowały obawy, iż rzekome podobieństwa pomiędzy białkiem syncytyną-1 a glikoproteiną kolca SARS-CoV-2 mogą wywoływać krzyżową reaktywność, która może prowadzić do niepłodności immunologicznej u kobiet. W poniższej pracy wykorzystano transfer zamrożonych zarodków jako model eksperymentalny do porównania wskaźników implantacji pomiędzy kobietami seropozytywnymi po zakażeniu SARS-CoV-2, a seropozytywnymi i seronegatywnymi po szczepieniu przeciwko SARS-CoV-2. Nie znaleziono żadnych różnic w odsetkach zagnieżdżeń udokumentowanych wzrostem poziomu hCG w surowicy lub też odsetkach zagnieżdżeń trwałych pomiędzy tymi trzema grupami. Należy więc uważać, że obawy dotyczące szczepionek przeciw COVID-19 i chorób powodujących bezpłodność kobiet są bezpodstawne.

Czy składniki szczepionki, a zwłaszcza białko kolca, mogą przeniknąć do mleka matki?

Zgodnie z aktualnymi badaniami – nie. Obserwacje matek karmiących prowadzone są od niedawna i nie posiadamy jeszcze pełnych danych na ten temat. Zgodnie z wynikami najnowszych badań na ten temat (preprint), Golan et al. oraz Mattar et al., żadne ślady szczepionek nie zostały odnalezione w mleku matek karmiących.

Duże badanie kohortowe z Izraela, w którym sprawdzono 504 próbki mleka matek karmiących, potwierdziło jedynie obecność przeciwciał anty-SARS-CoV-2 i nie zanotowało żadnych niepokojących efektów. Zgodnie ze wszelkimi wytycznymi karmienie po szczepieniu przeciw COVID-19 w żaden sposób nie zagraża matce ani dziecku.

Kim jest doktor Byram Bridle?

Doktor Bridle to kanadyjski immunolog i profesor University of Guelph, Ontario Veterinary College. Nie zajmuje się ludzką immunologią, co jednak nie powinno dyskredytować go w kwestiach naukowych związanych z teoretycznymi aspektami działania szczepionek. Więcej na temat osiągnięć dr. Bridle’a znajdziecie tutaj. Nie jest jasne dlaczego immunolog z istotnym dorobkiem naukowym tak nieprecyzyjnie wypowiedział się w kwestii działania szczepionek mRNA.

Środowisko naukowe zarzuca Bridle’owi stronniczość i konflikt interesów, gdyż kierowany przez niego instytut badający nowe rodzaje szczepionek otrzymał w ostatnim czasie dofinansowanie w kwocie 230 tys. dolarów na rozwój technologii konkurencyjnej do mRNA. Nie jesteśmy w stanie potwierdzić tych oskarżeń.

Podsumowanie

Nie jest jasne dlaczego doktor Byram Bridle tak krytycznie wypowiedział się o kwestii białka kolca i technologii mRNA. Nie ulega jednak wątpliwości, iż jego słowa nie mają pokrycia w faktach. Badania, na które się powołał nie potwierdzają jego teorii, a wszelkie dostępne dane świadczą na jego niekorzyść. Do czasu pojawienia się rzetelnych badań, które potwierdzałyby słowa Bridle’a, jego tezy uznajemy za fałszywe.

Serdecznie dziękujemy Prof. dr. hab. Krzysztofowi Pyrciowi za uwagi i sprawdzenie artykułu pod kątem merytorycznym.

Źródła

PZH https://szczepienia.pzh.gov.pl/faq/na-czym-polega-innowacyjnosc-zastosowania-mrna-w-szczepionkach-przeciw-covid-19/

Nauka w Polsce https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C84567%2Cbialko-s-koronawirusa-sars-cov-2-moze-uszkadzac-bariere-krew-mozg.html

University of Guelph https://ovc.uoguelph.ca/pathobiology/people/faculty/Byram-W-Bridle oraz https://news.uoguelph.ca/2020/05/u-of-g-covid-19-vaccine-research-awarded-provincial-funding/

Ellebedy et al. https://www.researchsquare.com/article/rs-310773/v1

Lei et al. https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIRCRESAHA.121.318902

Ogata et al. https://academic.oup.com/cid/advance-article/doi/10.1093/cid/ciab465/6279075

Golan et al. https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.03.05.21252998v1

Mattar et al., https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.05.23.21257686v1

Safrai et al. https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.05.30.21258079v1

Shanes et al. https://journals.lww.com/greenjournal/Fulltext/9900/Severe_Acute_Respiratory_Syndrome_Coronavirus_2.206.aspx

Sivan et al. https://jamanetwork.com/journals/jama/fullarticle/2778766

Morris RS https://www.fertstertreports.org/article/S2666-3341(21)00068-4/pdf

Prof. Uri Manor https://zenodo.org/record/4784787

Prof. Glen Pyle https://covid19resources.ca/2021/05/13/the-thorny-problem-of-covid-19-vaccines-and-spike-proteins/

Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=113964084208303&id=102990628638982

Dr Derek Lowe https://blogs.sciencemag.org/pipeline/archives/2021/05/04/spike-protein-behavior

Dr David Gorski https://sciencebasedmedicine.org/the-deadly-coronavirus-spike-protein/

Chemical & Engeneering news https://cen.acs.org/pharmaceuticals/vaccines/tiny-tweak-behind-COVID-19/98/i38

Narodowe Centrum Nauki https://www.ncn.gov.pl/sites/default/files/pliki/covid_berlicki_pl.pdf

Analityk, zajmuje się wywiadem jawnoźródłowym i analizą informacji w bezpieczeństwie międzynarodowym. Zaangażowany w projekty dotyczące dezinformacji, ekstremizmu politycznego i wojny informacyjnej. Prywatnie miłośnik dalekich wypraw z plecakiem i leśnych wędrówek.