Nie, zdjęcie tonących uchodźców nie jest ustawione

Nie, zdjęcie tonących uchodźców nie jest ustawione

Zdjęcie tonących uchodźców ustawione? Kryzys migracyjny ostatnich tygodni, który wywołał starcia na granicy grecko-tureckiej doprowadził do wysypu dużej ilości niezweryfikowanych filmów i zdjęć, których autentyczność jest często kwestionowana. Jednym z takich przypadków, jest fotografia tonących uchodźców. Sporo osób twierdzi, że zdjęcie zostało wyreżyserowane, aby wzbudzić litość europejskich mediów. Oto powielana fotografia:

zdjęcie tonących uchodźców ustawione
Źródło: Facebook – Polska Liga Obrony

Zdjęcie sugeruje, że jeden z uchodźców stoi na dnie, co ma sugerować, że woda wcale nie jest taka głęboka, a cała scena jest pozorowana. Podobne grafiki pojawiły się na innych portalach:

zdjęcie tonących uchodźców ustawione
Źródło: https://www.wiocha.pl/1345791,Dramat-uchodzcy.Nie-zdazyl-usiasc-do-zdjecia

Napięta atmosfera na granicy turecko-greckiej to bardzo medialny temat, który jest szeroko komentowany. Postanowiliśmy sprawdzić powielane plotki dotyczące rzekomo ustawionego zdjęcia. Naszym zdaniem jest to:

Fake news

Informacje powyżej są fałszywe.

Nie, to zdjęcie nie zostało ustawione. Dotyczy faktycznego zatonięcia łodzi z 2015 roku. Krok po kroku postaramy się wyjaśnić dlaczego. Pierwsze co zrobiliśmy, to za pomocą odwrotnego wyszukiwania, znaleźliśmy oryginalne zdjęcie w nieco większym kadrze. Oto wspomniana fotografia:

Uchodźcy toną - Oryginalne zdjęcie
Źródło: https://www.haberler.com/ege-denizi-nde-facia-uc-bebek-ve-bir-cocuk-boguldu-7982768-haberi/

Zdjęcie powyżej niestety nie rozwiązuje problemu, gdyż nadal sylwetka czarnego mężczyzny wygląda dość podejrzanie na tle reszty ludzi. Dlatego kolejnym krokiem, było uzyskanie informacji na temat całej sytuacji. Z pomocą przyszło nam AFP Fact Check. Organizacja ta już dwa razy zajmowała się wspomnianą fotografią. Tu i tu. Dzięki AFP dowiedzieliśmy się, że fotografia została zrobiona po zatonięciu statku rybackiego u wybrzeży Turcji w 2015 roku. Autentyczność fotografii potwierdza film autorstwa straży przybrzeżnej. Publikujemy jego fragment, który jest publicznie dostępny. Oto on:

Jest to krótki fragment filmu, ale już sporo można się z niego dowiedzieć. Spójrzcie na coś na kształt deski po prawej stronie:

Uchodźcy - Deska
Źródło: Mat. Własne

To może być fragment łodzi, która zatonęła. Najprawdopodobniej kadłub. Uchodźcy płynęli łodzią rybacką. Takie łodzie, zanim zatoną to zajmie im to dobre kilka godzin. Mężczyzna na tonących szczątkach się po prostu utrzymywał. Potwierdza to Bernard Barron, prezes stacji ratownictwa morskiego (SNSM) w Calais we Francji, który sam rozbrajająco przyznał, że jak zobaczył zdjęcie, to też podejrzewał, że może to być mistyfikacja. Zdanie zmienił po obejrzeniu powyższego filmu. Oto jego wypowiedź:

„(..) Ale kiedy oglądam wideo, po prawej stronie obrazu możemy zobaczyć szczątki unoszące się na wodzie (patrz zrzut ekranu powyżej). Jeśli te szczątki są tym czym myślę, a wydaje mi się że jest to deska, to możliwe, że utrzymuje się na niej mężczyzna ubrany na czarno”

Jeśli jest to statek rybacki unoszący się na boku, to możliwe jest, w zależności od głębokości wody, że mężczyzna ubrany na czarno stoi pionowo na kadłubie.

Barron potwierdza również,  że statkom rybackim, takim jak tym używanym do przemytu migrantów całkowite zatonięcie na Morzu Egejskim może zająć nawet kilka godzin.

Wreszcie AFP dotarło do komunikatu prasowego z 16 grudnia 2015 r. Turecka straż przybrzeżna została ostrzeżona o 6:59 rano o grupie migrantów 3,9 mil morskich (7,2 km) na południowy wschód od tureckiej wyspy Karaada, naprzeciwko wyspy Kos. Komunikat prasowy nie określa, czy łódź miała problemy. Według tego dokumentu straż przybrzeżna przybyła o 7:56 i uratowała około 60 osób. Znaleziono cztery ciała.

Dokument Straży Przybrzeżnej
Źródło: https://factcheck.afp.com/drowning-refugees-hoax-resurfaces-north-america

Podsumowanie

Na zakończenie, prezes stacji ratownictwa morskiego Bernard Barron wspomniał o bardzo ważnej rzeczy. Jego zdaniem łódź nie zatonęła nagle, ponieważ ludzie mieli czas na założenie kamizelek ratunkowych. Te wymagają czasu. Zwłaszcza u dzieci. Według niego zatonięcie musiało nastąpić na krótko przed zrobieniem zdjęcia, ponieważ migranci są blisko siebie, a prądy bardzo szybko rozpraszają ludzi. Nawet na spokojnym morzu.

Źródła

AFP, Al-Jazeera, haberler.com

Karol Orzeł 148 wpisów

Społecznik, pasjonat internetu. Wieloletni wolontariusz Fundacji "Dom w Łodzi". Wolontariusz roku 2015 województwa łódzkiego. Jeden z laureatów Barw Wolontariatu w 2015 roku. Właściciel firmy Devlom. Prywatnie mąż wspaniałej żony i ojciec niesamowitej córeczki.