Rosyjska dezinformacja w Europie Wschodniej – Czerwiec 2022 roku. Raport

Rosyjska dezinformacja w Europie Wschodniej – Czerwiec 2022 roku. Raport

Rosyjska dezinformacja przybrała na sile w związku z inwazją Rosji na Ukrainę. Przedmiotem analizy w tym raporcie są poszczególne narracje szerzące się w krajach bałtyckich (w języku rosyjskim), Bułgarii, Estonii, Gruzji, Węgrzech, Łotwie, Litwie, Macedonii Północnej, Polsce, Słowacji i Ukrainie. Raport podsumowuje naszą pracę, oraz pracę kilkunastu organizacji zrzeszonych w ramach Open Information Partnership w okresie od 6 do 26 czerwca 2022 roku. 

Można wyróżnić kilka osi, wokół których prowadzona jest fałszywa lub myląca prorosyjska propaganda.

Są to:

  • wydarzenia związane z wojną,
  • sytuacja rosyjskiej mniejszości narodowej w różnych państwach,
  • Ukraińscy uchodźcy i ich status w różnych krajach,
  • konsekwencje obłożenia Rosji sankcjami gospodarczymi,
  • militarne zagrożenie dla Europy Środkowej,
  • konsekwencje szeroko rozumianego wsparcia militarnego Ukrainy.

Do kluczowych fałszywych narracji zostały dołączone hiperłącza kierujące czytelnika do odpowiednich stron. Poprzez kluczowe rozumie się takie artykuły i wpisy, które wygenerowały znaczną liczbę interakcji rozumianych jako komentarze, polubienia i udostępnienia.

Rosyjska dezinformacja w krajach bałtyckich

Można wyszczególnić kilka kluczowych narracji dotyczących tego regionu. Pierwsza z nich skupia się na wydarzeniach związanych z wojną rosyjsko-ukraińską. W jej ramach można przeczytać artykuły twierdzące, że to kraje Zachodu zmusiły Rosję do ataku, ukraińscy żołnierze atakują cywilów, a rosyjscy próbują ich ratować. Rosyjska propaganda podkreśla również słabość i niestabilność państwa ukraińskiego oraz, to że kraje Zachodu nie przestrzegają norm, które same stworzyły i tracą zainteresowanie pomocą Ukrainie. Pod koniec czerwca pojawiły się również artykuły szerzące fałszywe informacje o zbliżającej się militarnej porażce wojsk ukraińskich oraz nieufności krajów Bałtyckich wobec NATO.

Rosyjska dezinformacja obrała sobie za cel informowanie o próbach niszczenia rosyjskiego dziedzictwa kulturowego (np. pomników sowieckich żołnierzy) i wprowadzenia zakazu wydawania rosyjskich dzieł kultury, co miałoby zmusić Rosję do podjęcia działań. W tym kontekście warto zauważyć, że na łamach polskiej prasy rzeczywiście toczy się taka dyskusja, ale wszelkie aktywności związane z bojkotem rosyjskiej kultury są oddolne i nie prawomocnie usankcjonowane przez Rząd RP.

Kolejną osią narracji jest militarne zagrożenie dla Europy Wschodniej i ryzyko rozlania się konfliktu poza Ukrainę. Można zauważyć następujące wątki w opublikowanych materiałach: Litwa nie jest legalnym i niepodległym państwem, a Polska dąży do eskalacji wojny. Artykuły dotyczą również takich zagadnień, jak: poważne konsekwencje, które zostaną wyciągnięte w stosunku do Litwy, ze względu na blokadę tranzytu produktów objętych antyrosyjskimi sankcjami do Kaliningradu, faszyzacja rządów Łotwy i Mołdawii oraz dążenie Polski do eskalowania wojny.

Ponadto warto zauważyć, że rosyjska propaganda stara się podkreślić ekonomiczne skutki sankcji i wsparcia dla walczącej Ukrainy takie jak wzrost ceny gazu, społeczne niezadowolenie, czy zamykanie fabryk.

Rosyjska dezinformacja w Bułgarii: wkład Rosji w dobrobyt wielu krajów

W bułgarskiej przestrzeni informacyjnej można wyróżnić narracje związane z: wydarzeniami wojny rosyjsko-ukraińskiej, uchodźcami, ekonomicznymi konsekwencjami sankcji, pomocą wojskową dla Ukrainy, zagrożeniem dla Europy Wschodniej i ryzykiem rozprzestrzenienia się wojny poza Ukrainę.

W pierwszej z wyżej wymienionych osi narracyjnych widać oskarżenia w stosunku do Zachodu, że wykorzystuje Ukrainę jako broń w swojej walce z Rosją oraz celowo atakuje rosyjską gospodarkę mimo wkładu Rosji w dobrobyt wielu krajów. Publikacje dotyczą również zagrożenia, jakie stanowi dla krajów Europy Zachodniej Rosja, niebezpieczeństwa rozszerzenia się konfliktu na inne kraje oraz informują, że Zachód i Unia Europejska zdejmą sankcję tylko po załamaniu się rosyjskiej gospodarki. Pod koniec czerwca pojawiły się materiały mówiące o naciskach wywieranych przez kraje zachodnie na rząd ukraiński w celu poddania się.

Odnośnie do uchodźców dominuje narracja o złym traktowaniu ich przez rząd Bułgarii i wzywająca do zaprzestania udzielania im pomocy.

W przekazie na temat zachodnich sankcji nałożonych na Rosję dominuje teza mówiąca, że Kreml się ich spodziewał i ograniczenia uderzają tylko w gospodarkę krajów, które je nałożyły, ze względu na ich energetyczną zależność od Rosji.

Prorosyjskie artykuły opisujące pomoc wojskową dla Ukrainy forsują fałszywą narrację, że Stany Zjednoczone zapewniają broń, która jest w stanie niszczyć całe miasta. Ich intencją jest pokazanie „prawdziwego celu” Stanów Zjednoczonych, którym ma być zniszczenie Rosji, a nie pomoc w obronie niepodległości Ukrainy. Pojawił się również artykuł, który wskazuje na to, że wsparcie finansowe, jakie otrzymało państwo ukraińskie, jest większa niż jego budżet, jednak duża część tych funduszy została rozkradziona przez władze Ukrainy.

W obszarze zagrożenia dla Europy Wschodniej i ryzyka rozlania się wojny poza Ukrainę, rosyjska dezinformacja skupia się na możliwościach nowego międzykontynentalnego pocisku balistycznego RS-28 Sarmat.

Rosyjska propaganda w Czechach: Ukraina przegrywa na froncie, a to powoduje problemy gospodarcze

W czeskiej przestrzeni medialnej dominuje przekaz, że Ukraina przegrywa wojnę, podkreśla się również związek jej rzekomej porażki na polu militarnym z problemami gospodarczymi w państwach Europy Zachodniej. Pojawiły się również artykuły oskarżające Ukraińców o atakowanie cywilów i popełnianie zbrodni wojennych oraz podkreślające walkę „najemników” wraz z agentami zachodnich służb wywiadowczych po stronie ukraińskiej.

W jednym z artykułów Ukraina jest także oskarżana o spowodowanie globalnego kryzysu żywnościowego. Warto zwrócić uwagę, iż narracja ta pojawiła się po nieudanych rozmowach telefonicznych Zełeńskiego z afrykańskimi przywódcami, którzy są obiektem geopolitycznej rozgrywki Rosji o wpływy.

Ukraińskim uchodźcom w jednym z wpisów w mediach społecznościowych zarzuca się, że ich przyjazd do Czech jest motywowany czynnikami ekonomicznymi, a nie jest konsekwencją wojny, która ogarnęła Ukrainę. Uchodźcom zarzuca się również, że wprowadzają nieład i destabilizują wewnętrznie czeskie państwo.

Przykład rosyjskiej dezinformacji na czeskim Facebooku
Wpis Matouša Bulířa zarzucający ukraińskim uchodźcom przybywającym do Czech kierowanie się motywami ekonomicznymi. Źródło: Facebook

W kwestii zagadnień ekonomicznych pierwszoplanowe są artykuły, które szerząc dezinformację, stwierdzają, że problemy gospodarcze krajów Zachodu wynikają z klęski militarnej Ukrainy. Kryzys gospodarczy przedstawia się jako wynik niezdolności zmuszenia lub nakłonienia rządu ukraińskiego do zawarcia porozumienia z Rosją.

W obszarze bezpieczeństwa Europy Wschodniej i ryzyka eskalacji konfliktu rosyjsko-ukraińskiego pojawiły się artykuły forsujące dezinformacje dotyczącą możliwego ataku Rosji na Litwę, który mógłby zostać usprawiedliwiony blokadą Kaliningradu. Ponadto widać też kanały dezinformacji, które oskarżają Zachód o możliwość ataku nuklearnego.

Rosyjska dezinformacja próbuje wzbudzić strach wśród obywateli. Akcje prokremlowskiej propagandy skupiają się na osłabianiu obronności i potencjału militarnego państw Zachodu, za którą ma odpowiadać pomoc wojskowa płynąca z wielu krajów. Wskazuje się również na marnotrawienie i kradzież zachodniej pomocy wojskowej, a nawet próbuje się przekonać odbiorców, że broń dostarczona do Ukrainy w ramach pomocy jest później sprzedawana zwykłym ukraińskim żołnierzom. Ta narracja ma zachwiać poparciem dla Ukrainy, wskazując, że władze, które zarządzają państwem, są przeżarte korupcją.

Ponad powyższymi przykładami dezinformacji, warto zwrócić uwagę, że w Czechach próbuje się wskazywać na słabość Unii Europejskiej oraz NATO. Ma to skutkować rozpadem powyższych międzynarodowych organizacji. Kanały szerzące dezinformacje próbują także oskarżyć organizacje takie jak Czerwony Krzyż o handel ludzkimi organami w Ukrainie.

Rosyjska Dezinformacja w Estonii: Stany Zjednoczone walczą ukraińskimi rękoma, a Unia stara się wykorzystać wojnę do własnych celów

Rosyjska dezinformacja w Estonii stara się forsować narrację mówiącą, że to Stany Zjednoczone zaczęły wojnę i walczą ukraińskimi rękoma, w dodatku tę wojnę przegrywając. Ponadto podejmowano próby udowodnienia, że informacje o rosyjskich zbrodniach wojennych są wyolbrzymiane.

Narracje związane z uchodźcami z Ukrainy próbują przedstawić ich jako zagrożenie. Podkreśla się, że obecność rosyjskojęzycznych Ukraińców na terenie Estonii może doprowadzić do jej rusyfikacji.

W kontekście konsekwencji nałożenia sankcji powtarza się dezinformujący przekaz stwierdzający, że uderzają one w znacznie większym stopniu w Zachód niż w Rosję.

Szczególną uwagę zwraca narracja twierdząca, że Unia Europejska stara się wykorzystać wojnę rosyjsko-ukraińską, podobnie jak wykorzystywała pandemię, do utworzenia scentralizowanego i jednolitego państwa. Pojawił się również artykuł stwierdzający obecność tajnych, amerykańskich laboratoriów na terenie Ukrainy. Ich pracownicy mieli działać pod ochroną immunitetu dyplomatycznego.

Dezinformacja w Gruzji: tajne laboratoria i „partia wojenna”

Dominującymi narracjami w gruzińskiej przestrzeni medialnej są te dotyczące prób wciągnięcia Gruzji w wojnę oraz o przegranej Ukrainy. Zauważalna jest również aktywność w związku z oskarżeniami Polski o próby zagarnięcia terytorium państwa ukraińskiego. Pojawiły się również zarzuty wobec rzekomej grupy lobbystów w Stanach Zjednoczonych, która miała pchnąć Ukrainę do wojny, tak jak miało to miejsce z Gruzją w 2008 r.

 

Przykład rosyjskiej dezinformacji w Gruzji
Debata, podczas której zarzuca się, że Ukraina, podobnie jak Gruzja w 2008 r., została wciągnięta w wojnę przez „partię wojenną”. Źródło: Facebook

W kontekście uchodźców należy odnotować przekaz rzucający oskarżenia na Ukraińców o próby wzniecenia rewolucji w Gruzji, osadzenie u sterów władzy Micheila Saakaszwilego i dążenie do zdestabilizowania państwa poprzez udział w wiecach politycznych.

W odniesieniu do konsekwencji wprowadzenia sankcji należy wspomnieć o materiałach wskazujących na ich nieskuteczność i szkody, jakie wyrządzają krajom popierającym ukraiński rząd. Prokremlowscy narratorzy również roztaczają wizję ciężkiej kary, jaką mają obłożyć Gruzję kraje Zachodu za niewprowadzenie „radykalnych” sankcji w życie.

W aspekcie pomocy militarnej dla Ukrainy dominują narracje, mówiące o wykorzystywaniu dostarczonego przez Zachód uzbrojenia niezgodnie z ustaleniami oraz sprzedaży go na czarny rynek. Pojawia się również przekaz, że dostarczona broń nie przechyli szali zwycięstwa na stronę ukraińską.

Tak samo, jak w przypadku Estonii, w Gruzji pojawia się narracja o obecności laboratoriów biologicznych stworzonych przez Stany Zjednoczone w Gruzji i Ukrainie. Działania rosyjskiej propagandy widoczne są również w obszarze nacisków na zachowanie przez państwo gruzińskie neutralności. Zgodnie z tą narracją Gruzja powinna zrezygnować ze swoich aspiracji dotyczących członkostwa w strukturach międzynarodowych, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo.

Dezinformacja na Węgrzech: denazyfikacja Ukrainy i wojna, która uratowała przed zapaścią ekonomiczną

Na Węgrzech odnośnie do wydarzeń związanych z wojną dominują narracje mówiące o tym, że Ukraina musi zostać zdenazyfikowana, rosyjska armia jest silna, a ukraińska słaba i niekompetentna, natomiast żołnierze Ukraińskich Sił Zbrojnych dopuszczają się zbrodni wojennych, a rząd Ukrainy upadnie. Podkreśla się również, że inwazja Rosji uratowała Ukrainę przed zapaścią ekonomiczną. Pod koniec czerwca pojawiły się także prorosyjskie artykuły dotyczące litewskiej blokady obwodu kaliningradzkiego.

Przykład rosyjskiej dezinformacji na Węgrzech
Nagranie, w którym udowadnia się, że wojna uratowała ukraińską gospodarkę przed zapaścią. Źródło: kanał YouTube Hír TV

Rosyjska dezinformacja uchodźcom zarzuca natomiast, że są leniwi i wykorzystują węgierską gościnność.

W aspekcie konsekwencji ekonomicznych spowodowanych przez nałożenie na Rosję sankcji powtarza się narracja twierdząca, że osłabiają one gospodarkę i przyczynią się do jej załamania w państwach Zachodu. Wskazuje się również, że to sankcje są prawdziwą przyczyną kryzysu ekonomicznego w tych krajach.

Pojawiły się także artykuły, w których stawiana jest teza o wywołaniu wojny z powodu dyskryminujących rosyjską mniejszość językową działań władz w Kijowie. Dodatkowo zauważalne są zarzuty, że ukraiński rząd tworzy niedemokratyczne i opresyjne dla mniejszości państwo.

W obszarze zagrożeń dla bezpieczeństwa w Europie Wschodniej wymieniana jest potencjalna wojna pomiędzy Rosją a Polską. W związku z oświadczeniem Kremla o podjęciu stosownych środków na rzecz dbania o interes narodowy pojawiły się również narracje przewidujące możliwość ataku Rosji na Litwę. Ponadto wzbudzany jest strach poprzez fałszywe twierdzenia o zbliżającym się globalnym konflikcie, na który należy się przygotować. Słowa te rzekomo miał wypowiedzieć jeden z brytyjskich generałów. W rzeczywistości oświadczył on, że należy przygotować się na możliwość globalnego konfliktu, ponieważ wojna w Ukrainie podkopuje globalny porządek.

Dezinformująca narracja w związku z militarną pomocą dla armii ukraińskiej skupia się na wskazywaniu, że wiele państw Zachodu nie wspiera Ukrainy, dostawy broni osłabiają militarny potencjał europejskich państw oraz są marnotrawione przez żołnierzy.

Ponadto warto zwrócić uwagę na działania propagandowe oczerniające władze Ukrainy, podkreślające zepsucie i korupcje Unii Europejskiej oraz jej bliski rozpad; obecne są również narracje oskarżające Zachód o wywołanie wojny, podkreślanie zależności i podległości Unii Europejskiej w stosunku do Stanów Zjednoczonych.

Dezinformacja na Łotwie: Ukraińscy uchodźcy stanowią zagrożenie dla łotewskiej kultury

Rosyjska dezinformacja na Łotwie skupia się na wydarzeniach wojennych, ekonomicznych konsekwencjach sankcji oraz uchodźcach.

Jako jedną z najbardziej istotnych narracji można odnotować treści sugerujące rychłe pokonaniu wojsk ukraińskich przez armię rosyjską, zmuszeniu Rosji przez kraje Zachodu do przeprowadzenia ataku na Ukrainę, atakowaniu cywilów przez ukraińskich żołnierzy i dopuszczaniu się przez nich zbrodni wojennych.

W obszarze sankcji można zauważyć, powtarzającą się tezę mówiącą o tym, że ich nałożenie nie odniosło oczekiwanego skutku i nie wyrządziło szkód rosyjskiej gospodarce. Sankcje przyczyniły się jedynie do wysokiej inflacji w krajach Zachodu, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Warta odnotowania jest próba przeforsowania tezy mówiącej o spisku zwanym Wielkim Resetem. Jego częścią miałaby być wojna w Ukrainie.

Przykład rosyjskiej dezinformacji na Łotwie
Facebookowy post, w którym udowadnia się między innymi tezę o nieszkodliwości dla Rosji nałożonych na nią sankcji, źródło: Facebook

Według jednego ze wpisów ukraińscy uchodźcy stanowią zagrożenie dla Łotwy, a ich język i symbole obecne w przestrzeni publicznej i medialnej zagrażają podstawom łotewskiej kultury.

Dezinformacja na Litwie: rusofobiczni Litwini

Na Litwie w odniesieniu do działań wojennych dominuje narracja o zbrodniach wojennych ukraińskich żołnierzy, ich nazistowskich poglądach, wykorzystywaniu Ukrainy przez Stany Zjednoczone do prowadzenia (a nawet podsycania i eskalowania) wojny przeciwko Rosji.

Według prowadzonej w tym kraju rosyjskiej propagandy uchodźcy mają być uprzywilejowani w stosunku do ludności litewskiej oraz nie zasługują na żadne wsparcie. Pojawił się materiał stwierdzający, że na Litwie przebywa wielu młodych mężczyzn, którzy zdezerterowali i przekupili litewskich pograniczników, żeby pozostać w kraju.

Przykład narracji atakującej na YouTube ukraińskich uchodźców
Materiał na litewskim YouTube atakujący ukraińskich uchodźców. Źródło: kanał YouTube RimvioMokslis

Sankcje nałożone na Rosję w przekazach dezinformujących obywateli litewskich są przedstawione jako nieodnoszące pożądanego przez Zachód skutku. Gospodarcze restrykcje mają mieć odwrotny do zamierzonego efekt – czyli niszczyć gospodarki krajów Zachodu. W odniesieniu do Litwy zakaz tranzytu towarów do Kaliningradu uderzy – zdaniem kanałów propagandowych – w litewską, a nie rosyjską gospodarkę.

W odniesieniu do pomocy dostarczanej przez Litwę Ukrainie warto zauważyć, że istnieje przekaz związany ze zbiórką pieniędzy na drona Bayraktar. Środki przeznaczone na zakup bezzałogowca miały zostać zdefraudowane.

Ponadto warto zaznaczyć, że w prokremlowskiej narracji Litwini są przedstawiani jako naród rusofobów szukający zemsty na Rosjanach. Rusofobia obywateli litewskich i propagandowa wojna, jaką ich państwo ma toczyć z Rosją, miałyby być powodem braku ruchu turystycznego.

Rosyjska dezinformacja na litewskim Facebooku
Przykład narracji zarzucającej rusofobię Litwinom. Źródło: Facebook

Litwa jest również oskarżana o dążenie do wojny i jej eskalowanie poprzez zakaz tranzytu towaru przez granicę z obwodem kaliningradzkim. Zakaz ten jest przedstawiany jako bezprawny akt prowokacji i przejaw rusofobicznej polityki litewskiego rządu (warto dodać, że materiałów o podobnej retoryce ukazało się 10, i wygenerowały one 19400 interakcji).

Ponadto w przestrzeni medialnej są obecne narracje propagandowe stwierdzające, że:

  • Litwa powinna zostać państwem neutralnym,
  • władze Ukrainy są skorumpowane i niekompetentne,
  • Unia Europejska i NATO są słabe i się rozpadną,
  • litewski rząd używa wojny w Ukrainie jako pretekstu do ograniczenia swobód obywatelskich swoich obywateli.

Dezinformacja w Macedonii Północnej: próba szantażu przez Ambasadę Rosji

W przestrzeni informacyjnej Macedonii Północnej rosyjska dezinformacja oskarża NATO o próbę ujarzmienia Europy i Bałkanów. Zachód obwinia się również o prowadzenie wobec Serbii agresywnej polityki, ze względu na brak możliwości kontrolowania Rosji. Retorykę tę podjął sam prezydent Serbii. Wskazuje się, że zagraniczni „najemnicy” walczą w szeregach Sił Zbrojnych Ukrainy. Ta narracja ma usprawiedliwiać prowadzenie wojny przez Rosję z nazistowskim i kapitalistycznym Zachodem.

W kontekście sankcji powtarza się teza o tym, że uderzają one w kraje Zachodu bardziej niż w Rosję i będą musiały zostać zniesione. Ponadto podkreśla się powodowaną przez nie polaryzacje świata pod względem gospodarczym.

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo Europy Wschodniej widać linię narracyjną, którą stwierdza, że Rosja odzyska wszystko, co rosyjskie. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na działania Ambasady Rosji w Macedonii Północnej. Ambasador podkreślił przyjazne stosunki między Macedończykami i Rosjanami, jednocześnie stwierdzając, że odnotowuje każde wrogie działanie w kraju. Jest to próba szantażu wobec społeczeństwa Macedonii Północnej spowodowana poparciem dla broniących się przed inwazją Ukraińców.

Pod koniec czerwca pojawiły się materiały oskarżające Litwę o eskalowanie napięcia międzynarodowego i dążenie do wojny z Rosją. Zarzuty te związane są z działaniami Litwy odnośnie do obwodu kaliningradzkiego i mają przedstawić Rosję jako ofiarę NATO i państw Zachodu.

Przekazy propagandowe podkreślają również rzekomą rosyjską przewagę militarną. Narracja ta opiera się na ukazywaniu niszczycielskiej siły nowych rosyjskich pocisków RS-28 Sarmat i ma wzbudzać strach wśród społeczeństwa.

Rosyjska dezinformacja w Polsce: Nowy Porządek Świata, niewdzięczni uchodźcy

Polska jest celem szerokiej akcji dezinformacyjnej. W związku z wydarzeniami wojennymi można odnotować narracje stwierdzające, że wojna w Ukrainie jest kolejnym etapem we wprowadzaniu Nowego Porządku Świata. Podobny tok rozumowania dotyczy wojny jako kolejnego etapu wprowadzania ww. „porządku” po pandemii. Prokremlowskie strony zwracają uwagę na proces demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy. Na Telegramie udostępniana jest informacja o ukraińskich żołnierzach atakujących obiekty cywilne.

Na ww. portalu społecznościowym krążyła fałszywa informacja o udziale w wojnie polskiego oficera (pisaliśmy o tym tu). Pojawiły się tak jak i w wyżej omówionych państwach, materiały mówiące o rychłej porażce Ukrainy oraz zmuszeniu Rosji do ataku na nią przez kraje Zachodu. Ostatnią narrację ma uwiarygodnić twierdzenie, że Ukraina starała się o członkostwo w NATO, a jej władze wprowadziły prawo dyskryminujące pod względem językowym mniejszość rosyjskojęzyczną.

Rosyjska dezinformacja donosiła o udziale polskiego oficera w walkach o wschodnią Ukrainę
Post na Telegramie donoszący o udziale oficera Wojska Polskiego w walkach o Siewierodonieck, Źródło: Telegram

Kreowanie antagonizmów i oczernianie uchodźców przez propagandę rosyjską w Polsce

W odniesieniu do uchodźców dominuje nieprzyjazna narracja mająca wzbudzić do nich niechęć. Należy odnotować próby przedstawienia ukraińskich kobiet jako konkurencji dla Polek. Podkreśla się, że większość uciekinierów z Ukrainy nie stanowią kobiety i dzieci, ale agresywni czarnoskórzy mężczyźni.

Prawicowe strony zwracają uwagę na zagrożenie przestępczością, której sprawcami mieliby być Ukraińcy. Narracja ta była popularna tuż po dokonaniu morderstwa na warszawskim Nowym Świecie. W niektórych przekazach ukraińscy uchodźcy są przedstawiani jako przesiedleńcy, którzy mają zmienić stosunki demograficzne w Polsce (jest to część szerszej teorii spiskowej dotyczącej Niebiańskiej Jerozolimy, o której pisaliśmy tutaj).

Obywateli Ukrainy przedstawia się również jako uprzywilejowanych w stosunku do Polaków rzekomo traktowanych przez własne władze jako obywatele drugiej kategorii. W odniesieniu do benefitów socjalnych, jakie otrzymują uchodźcy, dominuje przekaz, że Polski nie stać na ich utrzymanie. W związku ze spontaniczną pomocą udzielaną przez obywateli Rzeczpospolitej osobom przybywającym z Ukrainy, dominują narracje zniechęcające do jej kontynuowania.

Zgodnie z fałszywym przekazem za eksmisję Ukraińców z domu grozić ma kara więzienia, a uchodźcy mają wykazywać postawę roszczeniową, być wybredni i niewdzięczni za udzieloną im pomoc, a także mają stanowić zagrożenie epidemiologiczne. Ponadto prorosyjska propaganda przestrzega, że Ukraińcy czczą Stepana Banderę i wskazuje na wysoki status majątkowy przybywających do Polski obywateli Ukrainy.

Pod koniec czerwca w fałszywym przekazie dominowały informacje dotyczące utraty przez Zachód zainteresowania pomocą ukraińskim uchodźcom, nadal uwypuklano ich niewdzięczność za okazaną pomoc i ich uprzywilejowanie w stosunku do polskich obywateli, a także niechęć do podejmowania pracy.

Powtarzający się motyw propagandowy: sankcje „nie działają”

Według prokremlowskich źródeł propagandy sankcje finansowe nałożone przez Rosję mogą objąć obywateli każdego państwa. Ponadto w polskiej przestrzeni informacyjnej pojawił się materiał stwierdzający, że to Polacy cierpią na skutek nałożonych sankcji, a nie Rosja i jej obywatele; powtarza się twierdzenie o wpływie sankcji, ale na kraje, które je nałożyły, a nie na Rosję. Tę narrację wykorzystał pod koniec czerwca Marcin Podstawka w swoim vlogu, stwierdził również, że Rosja zarabia wystarczająco dużo na sprzedaży energii i może prowadzić wojnę przez bardzo długi czas. Kilka dni wcześniej Wojciech Olszański podjął próbę udowodnienia tezy, w której to Zachód jest przedstawiany jako prawdziwe zagrożenie, nie zaś Rosja, z którą kraje zachodnie potajemnie handlują.

Dyskryminacja Rosjan, prowokowanie do ataku i konflikt nuklearny

Pojawiają się, ale niezbyt często, oskarżenia o dyskryminację Rosjan i rosyjskojęzycznej mniejszości na Krymie i w Ługańskiej Republice Ludowej. Obecna jest również narracja, która podaje jako jeden z powodów wojny wprowadzenie dyskryminującego język rosyjski prawa na terytorium Ukrainy.

Prokremlowscy narratorzy podkreślają, że to polski rząd prowokuje Rosję do ataku. Ich celem jest zmniejszenie poparcia dla działań wspierających ukraińską armię. Pojawiła się również teza, która jednak nie zdobyła zbytniej popularności, mówiąca, że Polska będzie kolejnym celem rosyjskiej agresji. Powyższe przekazy propagandowe są nadal obecne w polskiej przestrzeni medialnej. Materiały odwołujące się do nich opierają się na oskarżaniu Radosława Sikorskiego o zachęcanie do konfliktu nuklearnego oraz wskazywaniu Przesmyku Suwalskiego, Wilna, Oslo i Polski jako kolejnych celów rosyjskich działań zbrojnych.

Osłabianie potencjału militarnego Polski i homopropaganda

Pomoc zbrojna dla Ukrainy również jest obiektem ataku rosyjskich propagandzistów. Stwierdzają oni, że wysyłanie broni walczącym Ukraińcom jest osłabianiem polskiego potencjału wojskowego i obronnego. W ten sposób chcą zniechęcić do dostarczania uzbrojenia armii ukraińskiej. Wskazują również, że polska pomoc jest finansowana przez konserwatywnych podatników, którzy nie zgadzają się z wartościami promowanymi w Ukrainie. Wśród nich można wyróżnić „homopropagandę”, walkę z kościołem, legalizację narkotyków, pornografii, aborcji, eutanazji, handlu organami i ludźmi, prostytucję i pedofilię.

W przekazie kreowanym przez rosyjskich propagandzistów podkreśla się również, że 80% wysłanego uzbrojenia nie trafia do walczących ukraińskich żołnierzy ze względu na wszechobecną korupcję. Pod koniec czerwca nadal kontynuowana była narracja stwierdzająca, że wysyłanie uzbrojenia Ukraińcom jest niczym innym jak rozbrajaniem się i pozbawianiem możliwości obrony.

Federacja Polsko-Ukraińska, Niebiańska Jerozolima

Ponadto pojawiły się przekazy informujące o rzekomych planach polskich polityków dotyczących stworzenia federacji polsko-ukraińskiej. Propaganda podkreśla, że Krym nigdy nie był ukraiński, a referendum o przyłączeniu do Rosji było przeprowadzone legalnie, prezydent Zełeński defrauduje środki publiczne i próbuje sprzedać ukraińską ziemię zagranicznym podmiotom.

Obecne były również fałszywe narracje odwołujące się do teorii spiskowych i twierdzące, że:

  • Żydzi chcą przekształcić Ukrainę w Niebiańską Jerozolimę,
  • wojna jest częścią Nowego Porządku Świata,
  • konflikt zbrojny między Rosją i Ukrainą nie jest prawdziwy,
  • Ukraińcy są nazistami,
  • Stany Zjednoczone podejmują decyzje dotyczące działań ukraińskiego wojska.

Ponadto przywoływane są historyczne konflikty między Polakami i Ukraińcami. Podobnie jak w przypadku wyżej omówionych państw pojawia się narracja o konieczności zachowania neutralności przez Rzeczpospolitą i niepozwoleniu na wciągnięcie się w wojnę. Pod koniec czerwca pojawiły się również przekazy stwierdzające, że Rosja nie jest agresorem, a Ukraina odnosi korzyści finansowe dzięki konfliktowi i organizacji tzw. turystyki ekstremalnej m.in. do Buczy.

Przykład rosyjskiej propagandy w Polsce
Krzykliwy nagłówek i zdjęcie z artykułu mającego udowodnić, że wojna w Ukrainie nie jest prawdziwa

Rosyjska dezinformacja na Słowacji: kraje Zachodu odpowiadają za światowy kryzys żywnościowy

W związku z wydarzeniami wojny rosyjsko-ukraińskiej można zaobserwować pojawienie się narracji stwierdzającej brak dowodów potwierdzających informacje o gwałtach dokonywanych przez rosyjskich żołnierzy na Ukrainkach. Rosyjska dezinformacja wskazuje Ukrainę oraz sankcje jako prawdziwą przyczynę światowego kryzysu żywnościowego. Powtarzają się również twierdzenia, że to Zachód sprowokował konflikt, oraz że jest to w gruncie rzeczy wojna Stanów Zjednoczonych przeciwko Rosji. Podobnie jak w innych państwach, tak i na Słowacji pojawiły się tezy o rychłej przegranej Ukrainy i niechęci ukraińskich żołnierzy do kontynuowania walki.

Na polu gospodarczym powtarzają się wypowiedzi o braku efektów nałożenia na Rosję sankcji, których prawdziwymi ofiarami są społeczeństwa Europy Zachodniej. Żeby uwiarygodnić fałszywy przekaz, autorzy dezinformacji zwracają uwagę na wysokie ceny energii i żywności, wskazują również na polepszające się relacje gospodarcze Rosji z Chinami.

Prezydent Słowacji został oskarżony o wykazywanie większej troski wobec ukraińskich uchodźców niż Słowaków. Podobne fałszywe zarzuty wysuwane są pod adresem całej klasy politycznej. Towarzyszą im pytania związane z finansową pomocą Ukraińców, w opozycji do braku transferów pieniężnych dla słowackich rodzin.

Rosyjska dezinformacja mająca na celu zdyskredytować uchodźców w Słowacji
Wpis na Facebooku przedstawiający opinię o uprzywilejowaniu ukraińskich uchodźców w Słowacji, źródło: Facebook

W odniesieniu do sytuacji rosyjskojęzycznej ludności w Ukrainie wskazuje się, że Ukraińskie Siły Zbroje atakują cywilów w Donbasie.

Celem ataków propagandowych jest również pomoc wojskowa. W tym obszarze należy zwrócić uwagę na tezę stwierdzającą, że udzielanie tego rodzaju pomocy przedłuża wojnę. Powyższą narrację uwiarygadniają wezwania do zawarcia pokoju. Powtarzają się twierdzenia o marnotrawieniu zapewnianej przez państwa Zachodu pomocy wojskowej. Treść propagandowe tego typu uwiarygodnione są przez zdjęcia zniszczonego sprzętu, który został dostarczony ukraińskiej armii w ramach dostaw broni. Jednocześnie warte zauważenia są groźby ataku kierowane przez Rosję pod adresem państw udzielających szeroko rozumianego wsparcia wojskowego.

Ponadto należy odnotować narracje stwierdzające, że Zachód i Unia Europejska prowadzą sprzeczną politykę, nadanie statusu kandydata do Unii Europejskiej Ukrainie jest pustym i nic nieznaczącym gestem, Unia Europejska wspiera grupy nazistów przez nadanie Ukrainie statusu kandydata.

Rosyjska dezinformacja w Ukrainie: rusofobia, nazizm i skorumpowani politycy

Ukraina jest szczególnym celem rosyjskiego przekazu propagandowego. Świadczą o tym zdecydowanie większe liczby materiałów dezinformacyjnych i propagandowych, które pojawiają się w przestrzeni informacyjnej oraz ogromna liczba interakcji (ekstremalny przypadek ma 2761345 interakcji).

W związku z wydarzeniami wojennymi obecne są narracje o:

  • zbliżającej się przegranej Ukrainy – bazujące na twierdzeniu, że ukraińskie władze ukrywały informacje o wydarzeniach w Siewierodoniecku, o który bitwa miała mieć decydujący wpływ na los Donbasu,
  • nazistowskich poglądach Ukraińców,
  • planowanej aneksji terytorium Ukrainy przez Polskę,
  • ostrzale cywilnych obiektów i atakach na cywilów dokonywanych przez armię ukraińską,
  • obecności zagranicznych najemników w szeregach ukraińskiej armii,
  • rzekomych napięciach pomiędzy Zachodem i władzami Ukrainy.

Pod koniec czerwca odnośnie do wojny pojawiły się materiały twierdzące, że państwo ukraińskie nie interesuje się rodzinami poległych żołnierzy, władze zdradziły wojsko dla korzyści finansowych, obywatele państw Zachodu przestali wspierać Ukrainę i Zachód szantażuje państwo ukraińskie.

Jeśli chodzi o uchodźców wojennych, to dominuje retoryka stwierdzająca, że państwa Zachodu witają z otwartymi ramionami profesjonalistów i wyspecjalizowanych przedstawicieli konkretnych zawodów, a pozostałych odsyłają. Według rosyjskiej propagandy państwa Zachodu mają ograniczać swobodę imigrantów i być „przesycone” Ukraińcami.

W Ukrainie, tak jak i w pozostałych państwach, pojawia się przekaz o odporności rosyjskiej gospodarki na sankcje, które w rzeczywistości uderzają w społeczeństwa Zachodu. Uwiarygadniają go wpisy o rzekomej aktywności handlowej pomiędzy konkretnymi krajami Zachodu i Rosją. Nowa narracja, która pojawiła się w ukraińskiej przestrzeni medialnej, stwierdza, że gospodarka tego państwa niedługo się załamie.

Pod adresem Ukraińców pojawiły się również oskarżenia o rusofobię i nazizm, wprowadzenie embarga na rosyjską literaturę i jednoczesne promowanie tekstów o nazistowskim charakterze. Nowa fala rusofobii ma przetaczać się przez Ukrainę, o czym świadczyć ma konfiskata podręczników do języka rosyjskiego w obwodzie odeskim, usunięcie rosyjskich autorów z programu szkolnego oraz zakaz posługiwania się językiem rosyjskim w szkołach obwodu Mikołajewskiego.

W kontekście wojskowej pomocy dla Ukrainy nadal obecny jest przekaz o rzekomych kradzieżach sprzętu wojskowego, jak również ich nienależytym wykorzystaniu.

Kontynuowany jest przekaz o niekompetencji i skorumpowaniu ukraińskiego rządu (sprzedaż broni otrzymywanej w ramach pomocy wojskowej do państw arabskich). Pojawiła się także nowa narracja związana z otrzymaniem przez Ukrainę statusu kandydata do Unii Europejskiej, która stwierdza, że jest to tylko i wyłącznie pusty gest. Propagandziści stwierdzają także, że przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej jest nierealne i status kandydacki został nadany tylko ze względu na wojnę.

Przykład rosyjskiej dezinformacji na Ukrainie zarzucający niekompetencje władz państwowych
Post na Telegramie zarzucający niekompetencje i skorumpowanie władz państwowych, źródło: Telegram

Podsumowanie

Rosyjska propaganda skupia się na kilku zagadnieniach oraz odnosi się do bieżących lub niedawnych wydarzeń politycznych i militarnych. Są to:

  • litewska blokada tranzytu towarów przez obwód kaliningradzki,
  • nadanie Ukrainie statusu kandydata do Unii Europejskiej,
  • bitwa o Siewierodonieck,
  • światowy kryzys żywnościowy.

Szczególnymi celami rosyjskiej agitacji i dezinformacji są Polska i Ukraina. Świadczy o tym zdecydowanie większa w porównaniu z innymi państwami liczba fałszywych artykułów oraz interakcji, które wygenerowały.

Narracja w wielu krajach prowadzona jest bardzo podobnie i schematycznie. Za przykłady mogą posłużyć tutaj twierdzenia, że rosyjska gospodarka nie ucierpiała na skutek nałożonych sankcji, a ich prawdziwą ofiarą są obywatele i gospodarki zachodnich państw. W przekazie wciąż obecny jest temat tajnych laboratoriów biologicznych. Uwidacznia się on w przestrzeni informacyjnej Estonii i Gruzji; nowością jest oskarżenie drugiego z wymienionych państw o posiadanie takowych.

Kontynuowana jest również narracja, mająca na celu zniechęcenie i wzbudzenie wrogości do ukraińskich uchodźców. Podkreśla ich rzekome uprzywilejowanie i różnorodny wpływ na sytuacje wewnętrzną w państwach, w których znaleźli schronienie przed wojną. Ukraińcy są przedstawiani jako naziści, wśród których powszechny jest kult Stepana Bandery. Widoczne są  również oskarżenia o dokonywanie zbrodni wojennych przez ukraińskich żołnierzy. Celem jest przedstawienie obrońców Ukrainy w negatywnym świetle i zniechęcenie do nich światowej opinii publicznej.

Podkreślana jest również szeroko pojęta niekompetencja władz wojskowych i cywilnych, która ma za zadanie podkopać zaufanie obywateli Ukrainy i Zachodu oraz przedstawić obrońców wraz z kierującym nimi dowództwem jako skorumpowanych, a udzielaną pomoc militarną jako nieużyteczną, rozkradaną i marnotrawioną przez nieudolnych żołnierzy.

Można wyodrębnić w kilku przypadkach wezwania do zachowania neutralności, otwarte oskarżenia w stosunku do wybranych państw o nieufności do NATO. Na przeciwnym biegunie znajdują się zarzuty o eskalowanie konfliktu i dążenie do otwartej wojny kierowane pod adresem konkretnych państw. Jest to typowe działanie mające zachwiać zaufaniem do organizacji międzynarodowych i przedstawić Rosję jako ofiarę oraz wzbudzić strach lub wywołać dezorientację u obywateli „wrogich” jej państw.

Walka z rosyjską kulturą, oskarżenia o usuwanie pomników z przestrzeni publicznej i dzieł rosyjskich pisarzy z listy lektur szkolnych, ograniczanie praw językowych rosyjskiej mniejszości narodowej mają za cel przedstawienie Rosji jako ofiary, a innych państw jako agresorów i dyskryminujących oprawców.

W prorosyjskim przekazie podkreśla się również niszczycielskie możliwości międzykontynentalnego pocisku balistycznego RS-28 Sarmat. Jego celem jest ukazanie nowoczesności armii rosyjskiej i możliwości sprawnego działania przemysłu zbrojeniowego mimo nałożonych sankcji. Uwagę zwraca łączenie wojny z teoriami spiskowymi. Konflikt w Ukrainie jest powiązany z Niebiańską Jerozolimą, Nowym Porządkiem Świata oraz Wielkim Resetem. Dzięki temu rosyjska propaganda może dotrzeć do szerszych kręgów odbiorców, którzy są podatni na manipulacje.

Rosyjski przekaz dezinformujący jest wielotorowy i wykazuje pewne cechy dwubiegunowości, a sposób jego prowadzenia wskazuje na hipokryzję. Z jednej strony zauważalne jest przedstawianie Rosji jako ofiary Zachodu, który pragnie za wszelką cenę ją unicestwić, a z drugiej Kreml daje do zrozumienia, że jest gotów atakować kolejne państwa. Powstanie nowych narracji należy uzależnić od przyszłych wydarzeń politycznych oraz zwycięstw i porażek obydwu stron na froncie. Należy spodziewać się również, że wykorzystywane obecnie schematy oraz matryce będą powielane i kontynuowane.


Powyższy raport to owoc współpracy 11 organizacji pozarządowych, think-tanków i badaczy zrzeszonych w grupie roboczej Ukraine War Disinfo Working Group. Członkowie grupy codziennie monitorują narracje, które pojawiają się w prokremlowskich witrynach i mediach społecznościowych w jedenastu krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Podczas monitorowania, szczególny nacisk położony jest na narracje związane z inwazją Rosji na Ukrainę. Grupa powstała we współpracy z Open Information Partnership

Partnerzy: Civic Resilience Innitiative (Litwa), Analyses and Alternatives (Bułgaria), Prague Security Studies Initiative (Czechy), GRASS (Gruzja), Atlatszo (Węgry), MOCT (Macedonia Północna), Fakenews.pl (Polska), Slovak Security Policy Institute (Słowacja), Detector Media (Ukraina), DebunkEu.org (Litwa).

Komentarze

Absolwent historii na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo związany z muzealnictwem. Wielki entuzjasta nauki, rozumu i metody naukowej. Interesuje się historią, filozofią, literaturą piękną, astrofizyką i astronomią, nowymi technologiami, wojskowością. Zwolennik faktów i prawdy, nawet tej niewygodnej.