Nie, polskie dzieci nie są wyrzucane ze szpitali onkologicznych, by zwolnić miejsce dla dzieci z Ukrainy

Nie, polskie dzieci nie są wyrzucane ze szpitali onkologicznych, by zwolnić miejsce dla dzieci z Ukrainy

W ostatnich dwóch dniach otrzymujemy wiele zgłoszeń dotyczących rzekomego wypisywania dzieci z polskich szpitali onkologicznych w celu zwolnienia miejsca dla dzieci onkologicznie chorych, które przyjeżdżają do Polski z Ukrainy. Według anonimowych relacji polskie dzieci mają być pozostawiane bez opieki i rodzice muszą szukać dla nich leczenia onkologicznego na własną rękę. Nie jest to prawdą.

Teza:
Polskie dzieci są wyrzucane ze szpitali onkologicznych, by zwolnić miejsce dla dzieci z Ukrainy.
Aktualizacja 03.03.2022: Zaktualizowano wpis o odpowiedź z Kliniki Onkologii, Hematologii i Transplantologii Pediatrycznej Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu oraz informacje o zdjęciu profilowym konta, które było źródłem dezinformacji.
Polskie dzieci sa wyrzucanr z szpitali onkologicznych
Tweet będący źródłem plotki (źródło: Twitter)

Narracja ta jest kolejną częścią kremlowskiej akcji wpływu na społeczeństwo w Polsce. Ma ona na celu wzbudzenie nastrojów antyukraińskich. Jest wyjątkowo skuteczna bo odwołuje się do emocji związanych z troską o dobro najmłodszych i chęcią niesienia pomocy. Z tych powodów tak wiele osób ją powieliło. W odróżnieniu od innych trendów dezinformacyjnych możemy zaobserwować, że jest to informacja rozproszona, powielana głównie przez małe konta o niewielkich zasięgach. Sam tweet będący jej źródłem zebrał zaledwie 22 reakcje. Jednak screen z tą wypowiedzią podało dalej kilkadziesiąt małych kont, a stąd był on cytowany dalej.

Polskie dzieci sa wyrzucanr z szpitali onkologicznych
Wynik wyszukiwania po wpisaniu na Facebooku hasła “Polskie dzieci sa wyrzucanr z szpitali onkologicznych” (źródło: Facebook)

Konto to podaje również treści antyuchodźcze, a przed inwazją Rosji na Ukrainę rozpowszechniało narrację antyszczepionkową. Jak słusznie zauważył jeden z internautów, zdjęcie profilowe wykorzystane przez tego użytkownika przedstawia kanadyjską modelkę Annikę Boron.

Ukraińscy pacjenci onkologiczni w Polsce

Ministerstwo Zdrowia wyznaczyło 120 różnych placówek opieki medycznej na terenie całego kraju, do których trafią ranni oraz chorzy z Ukrainy. Jak poinformował wczoraj prof. dr hab. n. med. Krzysztof Kałwak, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, w rozmowie z redakcją portalu FakeHunter, szpital ten przyjmuje dzieci onkologicznie chore z Ukrainy. Zaznaczył jednak, że pomoc dla nich nie odbywa się kosztem dotychczasowych pacjentów.

Dzisiaj przyjmujemy 3 ukraińskich dzieci, które pilnie wymagają przeszczepu szpiku oraz czwarte, które w naszej klinice będzie kontynuować leczenie białaczki limfoblastycznej. Żaden nasz pacjent nie został z tego powodu wypisany do domu, żadne polskie dziecko nie będzie miało z tego powodu opóźnionej terapii. My dla pacjentów z Ukrainy tworzymy osobny dodatkowy oddział.

TVP Wrocław informowało dzisiaj o przyjęciu pierwszych pediatrycznych pacjentów onkologicznych do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Kierownik tamtejszej Kliniki Transplantacji Szpiku, prof. dr hab. n. med. Krzysztof Kałwak ponownie zaznaczył zaznaczył, że pomoc dzieciom z Ukrainy nie odbywa się kosztem dotychczasowych pacjentów kliniki (37 minuta nagrania).

 

Oświadczenie Polskiego Towarzystwa Onkologii i Hematologii Dziecięcej

O sytuacji poinformowaliśmy Polskie Towarzystwo Onkologii i Hematologii Dziecięcej, które zaprzeczyło jakoby taka sytuacja miała miejsce. Jak czytamy w przesłanym oświadczeniu, dotychczasowi pacjenci są bezpieczni, a ośrodki onkologii dziecięcej w kraju dokładają wszelkich starań, by pomóc przybywającym pacjentom ukraińskim, uwzględniając medyczne i logistyczne aspekty tej pomocy. Towarzystwo wyraźnie zaznaczyło, że w żadnym wypadku nie odbywa się to kosztem polskich pacjentów i zaapelowało o nierozpowszechnianie informacji pochodzących z niepewnych źródeł.

Szanowni Państwo,

W związku z narastającą ostatnio dezinformacją i powstającymi fake newsami, pragniemy zdementować nieprawdziwą pogłoskę, jakoby z powodu przyjmowania w polskich ośrodkach onkologicznych pacjentów pediatrycznych z Ukrainy miało zabraknąć w nich miejsc dla polskich dzieci z chorobami nowotworowymi.

 

Nasi dotychczasowi pacjenci są bezpieczni, a ośrodki onkologii dziecięcej w kraju dokładają wszelkich starań, by pomóc przybywającym pacjentom ukraińskim, uwzględniając medyczne i logistyczne aspekty tej pomocy. Pomagamy odpowiedzialnie i na tyle, na ile pozwalają nam nasze zasoby kadrowe, finansowe, infrastruktura i sprzęt. W żadnym wypadku nie odbywa się to kosztem polskich pacjentów.

 

Ponadto Polskie Towarzystwo Onkologii i Hematologii Dziecięcej jest w kontakcie z partnerami zagranicznymi i prowadzi rozmowy na temat transportu i leczenia poważnie chorych ukraińskich dzieci w klinikach i ośrodkach za granicą.

 

Jednocześnie prosimy o nierozpowszechnianie informacji pochodzących z niepewnych źródeł. Bądźmy odpowiedzialni i wspólnie starajmy się zachować spokój w obecnych czasach pełnych wyzwań. W razie potrzeby jesteśmy otwarci na Państwa pytania.

Prof. dr hab. n. med. Wojciech Młynarski

Polskie dzieci sa wyrzucanr z szpitali onkologicznych
Oświadczenie Polskiego Towarzystwa Onkologii i Hematologii Dziecięcej

Polskie Towarzystwo Onkologii i Hematologii Dziecięcej opublikowało również ulotkę z najważniejszymi krokami w pomocy pediatrycznym pacjentom onkologicznym znajdującym się na terenie Ukrainy.

pomoc pediatrycznym pacjentom onkologicznym znajdującym się na terenie Ukrainy
Ulotka z najważniejszymi krokami w pomocy pediatrycznym pacjentom onkologicznym znajdującym się na terenie Ukrainy (źródło: Polskie Towarzystwo Onkologii i Hematologii Dziecięcej)

Informacja z Kliniki Onkologicznej w Poznaniu

3 marca 2022 dostaliśmy również odpowiedź z Kliniki Onkologii, Hematologii i Transplantologii Pediatrycznej Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu:
Zamieszczona poniżej informacja jest rzeczywiście nieprawdziwą częścią kremlowskiej propagandy, która ma wpłynąć na polskie społeczeństwo. Nie ma naszej zgody na taką indoktrynację. Jesteśmy otwarci na przyjęcie ukraińskich, małych pacjentów i żaden pacjent polski z tego powodu nie ucierpiał.
Klinika zaleca też czerpanie wiedzy na temat pomocy dla pacjentów onkologicznych z Ukrainy ze sprawdzonych źródeł, takich jak strona Polskiego Towarzystwa Onkologii  i Hematologii Dziecięcej oraz onkologia-dziecieca.pl.

Podsumowanie

Przy okazji inwazji Rosji na Ukrainę, media społecznościowe zalała niespotykana dotąd fala dezinformacji. Rozpowszechniane narracje mają na celu wywołać nastroje antyukraińskie, antyuchodźcze, czy też ogólną panikę (jak to miało miejsce w przypadku stacji paliwowych i bankomatów). Apelujemy, by w tych trudnych czasach jak nigdy uważać na to, co udostępniamy w sieci. Niektóre z tych narracji są w stanie doprowadzić do realnej fizycznej krzywdy.

Źródła

FakeHunter: https://fakehunter.pap.pl/raport/fca18d4e-450a-4d78-bbb5-59c3712768cd

TVP Wrocław: https://wroclaw.tvp.pl/23441516/fakty-o-poranku

Puls Medycyny: https://pulsmedycyny.pl/niedzielski-poszkodowani-z-ukrainy-moga-trafic-do-120-szpitali-w-polsce-jest-lista-1142307

Oświadczenie Polskiego Towarzystwa Onkologii i Hematologii Dziecięcej otrzymane 02.03.2022 na adres mailowy redakcji fakenews.pl

Odpowiedź z Kliniki Onkologii, Hematologii i Transplantologii Pediatrycznej Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu otrzymana 03.03.2022 na adres mailowy redakcji fakenews.pl

Ulotka Polskiego Towarzystwa Onkologii i Hematologii Dziecięcej: https://ptohd.pl/pomoc-dzieciom-z-chorobami-nowotworowymi-przebywajacymi-na-terytorium-ukrainy/

Komentarze

Z wykształcenia biolożka ze szczególną pasją do genetyki. Po godzinach aktywstka prozwierzęca. Zagorzała orędowniczka nauki - szkiełko i oko silniej mówią do niej niż czucie i wiara. Prywatnie interesuje się kryminalistyką. Swoje zapędy śledcze spełniała pracując w trakcie studiów w agencji detektywistycznej. Energię czerpie z kontaktu z dziką przyrodą.