Kot domowy nie jest inwazyjnym gatunkiem obcym (IGO) stwarzającym zagrożenie dla Unii/Polski

Kot domowy nie jest inwazyjnym gatunkiem obcym (IGO) stwarzającym zagrożenie dla Unii/Polski

W tym tygodniu media obiegła wiadomość o wpisaniu kota domowego do bazy danych „Gatunki Obce w Polsce” prowadzonej przez Instytut Ochrony Przyrody PAN. Informacja ta wywołała duże poruszenie wśród przeciwników i zwolenników wypuszczania tych zwierząt na zewnątrz. Dziennikarze podkręcili temperaturę debaty, wprowadzając opinię publiczną w błąd, jakoby kot miał zostać wpisany na listę inwazyjnych gatunków obcych (IGO) stwarzających zagrożenie dla Unii/Polski, a to z kolei miałoby wiązać się z konsekwencjami prawnymi dla opiekunów zwierząt.

Niedostosowanie się do nowych wymogów miałoby skutkować wysokimi karami finansowymi, których można byłoby uniknąć poprzez uśmiercenie zwierzęcia. W obliczu licznych nierzetelnych publikacji medialnych zareagowała Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (GDOŚ), stanowczo zaprzeczając tym doniesieniom.

Teza:
Kot domowy został wpisany na listę inwazyjnych gatunków obcych (IGO) stwarzających zagrożenie dla Unii/Polski.

Fałszywą informację rozpowszechniła m.in. redakcja Super Expressu. Według opublikowanego przez nich artykułu, opiekunowie kotów będą musieli uzyskać stosowne zezwolenie na ich przetrzymywanie. Niezastosowanie się do nowych wymogów miałoby według redakcji skutkować karą finansową w wysokości nawet miliona złotych, a jednym z rozwiązań jej uniknięcia miałoby być uśmiercenie zwierzęcia. Artykuł jest w dalszym ciągu dostępny na stronie portalu mimo oficjalnego komunikatu GDOŚ wykazującego jego fałszywość.

Wprowadzający w błąd artykuł Super Expressu
Wprowadzający w błąd artykuł Super Expressu. Źródło: se.pl

Błędne przedstawienie tej informacji rozpaliło odwieczną debatę pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami wypuszczania kotów na zewnątrz. Gazeta Wyborcza opisała z kolei reakcje środowiska myśliwych, którzy w związku z wiadomością, publikowali w sieci żarty na temat strzelania do kotów.

Redakcja gazeta.pl usunęła szkodliwy tekst i opublikowała kolejny artykuł, zawierający korygujące informacje.

Usunięty artykuł w serwisie gazeta.pl (źródło: Facebook)
Usunięty artykuł w serwisie gazeta.pl (źródło: Facebook)

Komunikat Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska

Do fałszywych przekazów medialnych odniosła się Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, stanowczo im zaprzeczając.

Oświadczenie GDOŚ: Kot domowy nie jest inwazyjnym gatunkiem obcym
Oświadczenie GDOŚ dementujące doniesienia jakoby kot domowy miał być inwazyjnym gatunkiem obcym (źródło: Twitter)

W oświadczeniu opublikowanym 13 lipca możemy przeczytać:

Kot domowy nie występuje na liście krajowej, ani unijnej z wykazem inwazyjnych gatunków obcych (IGO), nie jest więc inwazyjnym gatunkiem obcym stwarzającym zagrożenie dla Polski lub Unii Europejskiej. Kot domowy nie jest objęty zakazami, jakie obowiązują w stosunku do IGO z wymienionych list. Publikacje mówiące o kwalifikacji kota domowego jako IGO wprowadzają opinię publiczną w błąd.

We wpisie opublikowanym na Facebooku GDOŚ wyjaśnia, w jaki sposób nierzetelne dziennikarstwo, m.in. poprzez okraszenie artykułu clickbaitowym nagłówkiem i umieszczenie szerszego wyjaśnienia tematu za paywallem, przyczyniło się do rozpowszechnienia fake newsa.

GDOŚ - kot domowy NIE JEST inwazyjnym gatunkiem obcym
(źródło: Facebook)

Instytut Ochrony Przyrody PAN

W związku z kontrowersjami dotyczącymi wpisania kota domowego do bazy danych „Gatunki Obce w Polsce” jako inwazyjny gatunek obcy (co dziennikarze pomylili z listą inwazyjnych gatunków obcych stwarzających zagrożenie dla Unii/Polski prowadzonej przez GDOŚ), Instytut Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk opublikował komunikat, w którym wyjaśnił podjętą decyzję. Podyktowana była ona dowodami naukowymi jednoznacznie wskazującymi na negatywny wpływ kota domowego na rodzimą różnorodność biologiczną. Podkreślono jednak, że ze względu na jego masowe występowanie, włączenie tego gatunku do listy IGO stwarzających zagrożenie dla Unii/Polski nie byłoby skutecznym zabiegiem zapobiegającym jego oddziaływaniu.

Baza danych Gatunki obce w Polsce stanowi źródło informacji o niemal 1800 gatunkach obcych w Polsce. Znaczna część z nich, zgodnie z przyjętymi definicjami, to inwazyjne gatunki obce. Tymczasem przepisy Ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. o gatunkach obcych, dotyczące m.in. konieczności występowania o zezwolenia i prowadzenia działań zaradczych, dotyczą kilkudziesięciu spośród tych gatunków, które na podstawie przepisów zaliczono do dwóch grup: jedną z nich są inwazyjne gatunki obce stwarzające zagrożenie dla Polski, natomiast drugą – inwazyjne gatunki obce stwarzające zagrożenie dla Unii.

Kot domowy, podobnie jak większość inwazyjnych gatunków obcych w bazie danych Gatunki obce w Polsce, nie należy do żadnej z tych dwóch grup. Zatem przepisy Ustawy, dotyczące konieczności występowania o zezwolenia, czy prowadzenia działań zaradczych, w tym eliminacji, izolacji i kontroli populacji, nie odnoszą się do kota domowego.

W swoim komunikacie naukowcy podkreślili, że jednym z najprostszych sposobów na zmniejszenie negatywnego wpływu kota domowego na rodzimą przyrodę, może być ograniczanie czasu przebywania kotów poza pomieszczeniami zamkniętymi w czasie sezonu lęgowego ptaków. Instytut podkreśla również, że zaliczenie kota domowego do inwazyjnych gatunków obcych nie może tłumaczyć okrucieństwa względem tych zwierząt i przypomina, że wypuszczanie kotów naraża je na choroby i przedwczesną śmierć:

Instytut Ochrony Przyrody PAN przeciwstawia się jakiemukolwiek okrucieństwu względem zwierząt, a zaliczenie kota domowego do inwazyjnych gatunków obcych nie oznacza i nie może tłumaczyć znęcania się nad nimi. Właściciele kotów są zobowiązani do troski o swoje zwierzęta. Wypuszczanie i porzucanie kotów naraża te zwierzęta na choroby i przedwczesną śmierć, np. w wyniku kolizji z samochodami, oraz zagraża rodzimym gatunkom zwierząt.

Inwazyjne gatunki obce (IGO) stwarzające zagrożenie dla Unii/Polski

Inwazyjne gatunki obce (IGO) to organizmy, które nie są rodzime dla danego ekosystemu i mogą powodować szkody w środowisku lub gospodarce (rolnictwie, leśnictwie, rybołówstwie), bądź negatywnie wpływać na zdrowie człowieka. To tej grupy zaliczają się zarówno rośliny, zwierzęta, jak i patogeny.

IGO mają negatywne oddziaływanie na bioróżnorodność – m.in. powodują zmniejszenie lub całkowite eliminowanie gatunków rodzimych poprzez konkurencję pokarmową, drapieżnictwo, przekazywanie patogenów oraz zakłócanie funkcjonowania ekosystemów. Szacuje się, że od XVII przyczyniły się do wyginięcia prawie 40% gatunków zwierząt, dla których przyczyna wyginięcia jest znana. Listę IGO stwarzających zagrożenie dla Unii/Polski można znaleźć pod tym linkiem.

Posiadanie zwierzęcia domowego wpisanego na listę wiąże się z uzyskaniem zezwolenia na przetrzymywanie i przemieszczanie/transport zwierzęcia. W przeciwnym wypadku zwierzę należy poddać eutanazji lub przekazać do podmiotu posiadającego stosowne zezwolenie np. azylu dla zwierząt. Naruszenie przepisów dotyczących IGO stwarzających zagrożenie dla Unii/Polski jest kwalifikowane jako przestępstwo lub wykroczenie i może wiązać się z karą pieniężną do 1 000 000 zł. To właśnie te przepisy posłużyły dziennikarzom do stworzenia sensacyjnego fake newsa.

Wpływ kota domowego na bioróżnorodność

Negatywny wpływ kota na rodzimą bioróżnorodność jest dobrze udokumentowany. W 2013 roku Scott Loss, Tom Will i Peter Marra na łamach Nature Communications opublikowali wyniki swoich obliczeń, z których wynika, że w Stanach Zjednoczonych wolnożyjące koty domowe zabijają rocznie 1,3-4,0 mld ptaków i 6,3-22,3 mld ssaków. Stanowi to najprawdopodobniej największe pojedyncze źródło antropogenicznej śmiertelności ptaków i ssaków w USA.

Szacuje się, że wolnożyjące koty na wyspach spowodowały lub przyczyniły się do 14% współczesnych przypadków wyginięcia ptaków, ssaków i gadów zarejestrowanych na czerwonej liście Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN).

Redakcja Nauka w Polsce opublikowała dwa lata temu komentarz zoologa Rolanda Kaysa, autora badania opublikowanego na łamach Animal Conservation, które skupiało się na aspekcie terytorium łownego kotów wychodzących. Podkreślił on, że nienaturalnie wysokie zagęszczenie kotów na niektórych obszarach zwiększa ryzyko dla populacji ptaków i małych ssaków. Z obliczeń jego zespołu wynika, że koty domowe mają od 2 do 10 razy większy wpływ na przyrodę niż dzikie drapieżniki.

Z kolei zespół polskich badaczy dostarczył w 2019 roku wyniki obliczeń, wskazujące na to, że koty zabijają rocznie w Polsce ok. 632 mln ssaków i 145 mln ptaków.

Podsumowanie

Wpisanie kota domowego do bazy danych „Gatunki obce w Polsce” Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk nie zmienia jego sytuacji prawnej. Opiekunowie kotów nie muszą wnosić o zezwolenie na ich przetrzymywanie. Zamieszanie wokół tego gatunku było skutkiem nierzetelnego dziennikarstwa i działało na szkodę zwierząt. W całej tej sytuacji cieszy jednak szybka reakcja Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Należy mieć nadzieję, że medialna burza, która wyniknęła wokół tematu kotów, przyczyni się do większej świadomości tych opiekunów, którzy w dalszym ciągu wypuszczają swoje zwierzęta na zewnątrz bez nadzoru i skłoni ich do ewentualnego osiatkowania balkonu czy tarasu, w trosce o bezpieczeństwo zarówno samego kota, jak i rodzimych gatunków ptaków, płazów i gadów.

 

Źródła

Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska: https://www.gov.pl/web/gdos/uwaga-na-fake-newsy-kot-domowy-nie-jest-inwazyjnym-gatunkiem-obcym

Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska: https://www.facebook.com/GeneralnaDyrekcjaOchronySrodowiska/posts/pfbid0GeQYxJuRVR2krt4LVKs7T4yNbSKThRA6K5fmvdFMKSgEG1SpWDeZ7AMA2sPGLee4l

Instytut Ochrony Przyrody PAN: https://www.iop.krakow.pl/aktualnosci_1_31,2022.html#

Inwazyjne gatunki obce (IGO) stwarzające zagrożenie dla Unii/Polski: https://www.gov.pl/web/gdos/inwazyjne-gatunki-obce3

Nature Communications: https://www.nature.com/articles/ncomms2380?fbclid=IwAR2gndn_TEMzrAsGqvJNlWuCpBeTyZweMOxsEpbuU9AsDjuI2rmevd_4ooI

Nauka w Polsce: https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C81224%2Ckoty-wychodzace-bardzo-szkodza-srodowisku.html?fbclid=IwAR3PMV9qBcaTTGmhBhNGzczSp2yL9MlmJkuNdlAHWAVDtDEnYRVvY7vM148

Global Ecology and Conservation: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2351989418303196?via%3Dihub

Komentarze

Z wykształcenia biolożka ze szczególną pasją do genetyki. Po godzinach aktywstka prozwierzęca. Zagorzała orędowniczka nauki - szkiełko i oko silniej mówią do niej niż czucie i wiara. Prywatnie interesuje się kryminalistyką. Swoje zapędy śledcze spełniała pracując w trakcie studiów w agencji detektywistycznej. Energię czerpie z kontaktu z dziką przyrodą. Email: klipka(at)fakenews.pl