Czy żółte tabliczki „strefa wolna od LGBT” wiszą w polskich miastach? Wyjaśniamy.

Czy żółte tabliczki „strefa wolna od LGBT” wiszą w polskich miastach? Wyjaśniamy. Czy żółte tabliczki „strefa wolna od LGBT” wiszą w polskich miastach? Wyjaśniamy.
  • Nie, żółte tabliczki „strefa wolna od LGBT” nie wiszą w polskich miejscowościach. 
  • Tak, wiele gmin i powiatów przyjęło uchwały organu samorządu terytorialnego deklarujące, że jest to teren wolny od tzw. ideologii LGBT.

Zdjęcia z tabliczkami „strefa wolna od LGBT”, które rzekomo miały być przybite w wielu polskich miejscowościach, krążą od kilku miesięcy po internecie. Jest to element happeningu znanego lubelskiego aktywisty, Barta Staszewskiego. Całe zamieszanie wzięło się od nieprecyzyjnego wyjaśnienia akcji przez jego pomysłodawcę. Od tego czasu sprzeczne informacje na temat obecności tabliczek w polskich miastach, są przyczyną wielu manipulacji.

Tabliczki "strefa wolna od LGBT"
Źródło: https://twitter.com/jiminssi_16/status/1222282530205945857

Informacja miała też swoje echa za granicą naszego kraju. Wpis na ten temat udostępnił min. Guy Verhofstadt, przywódca liberałów w Parlamencie Europejskim:

Guy Verhofstadt LGBT Free Zones
Źródło: https://twitter.com/guyverhofstadt

Żółte tabliczki „strefa wolna od LGBT” w polskich miastach? To happening Barta Staszewskiego.

Nie, żółte tabliczki „strefa wolna od LGBT” nie wiszą w polskich miejscowościach. To element instalacji artystycznej lubelskiego aktywisty, Barta Staszewskiego. Bart postanowił wykonać serię zdjęć w gminach, gdzie samorządy przyjęły kontrowersyjną uchwałę sprzeciwiającą się „ideologii LGBT”. Staszewski początkowo nigdzie nie napisał, że to pewien rodzaj happeningu. To spowodowało rozpowszechnienie fake news na wspomniany temat. Należy zaznaczyć, że tylko post na facebooku, ma poprawnie zmienioną treść i informuje o symbolicznym wymiarze akcji. Publikacja na Twitterze (gdzie treści nie można modyfikować już po dodaniu), nadal ma bardzo dwuznaczny wydźwięk:

Bart Staszewski - Twitter
Źródło: https://twitter.com/BartStaszewski/status/1220272884578508800

W wersji angielskiej facebookowego posta nadal brakuje informacji, że elementy instalacji artystycznej były dokręcone w wymienionych miejscowościach na czas ich sfotografowania:

Bart Staszewski - Facebook
Źródło: https://www.facebook.com/bartstaszewskiaktywista/posts/147936899987435

Nie zaskakuje więc fakt, że niektóre zagraniczne media źle zrozumiały przekaz. Co na ten temat mówi Bart Staszewski? W wywiadzie dla TVN 24 tak tłumaczy całe zamieszanie:

Zaznaczyłem, że jest to symboliczna tablica, która jest odpowiedzią na uchwały samorządów. Później się okazało, że to przerosło wszelkie oczekiwania

AFP natomiast przytacza taką wypowiedź aktywisty:

Znaki drogowe to moja symboliczna odpowiedź na uchwały samorządów. Zdjęcia mieszkańcom zrobiłem na ich tle. To prawdziwe, pełnowymiarowe tabliczki, które zamówiłem w firmie produkującej znaki drogowe
(..)
Mam nadzieje, że dosłowność mojego projektu pozwoli ludziom zrozumieć zło, z którym mamy do czynienia, że obłudne jest mówienie o ideologii kiedy wiadomo, że chodzi o zwykłych mieszkańców.

Czym jest „strefa wolna od ideologii LGBT”?

Opis kwestii tak zwanych „stref wolnych od ideologii LGBT” precyzyjnie przedstawia Wikipedia:

Obszar w Polsce objęty uchwałą organu samorządu terytorialnego deklarującą, że jest to teren wolny od tzw. ideologii LGBT. W szerszym znaczeniu jest to obszar objęty jedną z homofobicznych uchwał anty-LGBT, m.in.: lobbowaną przez Ordo Iuris Samorządową Kartą Praw Rodzin czy Rezolucją przeciwko „ideologii LGBT” oraz innymi deklaracjami wprost lub pośrednio wykluczającymi osoby LGBT i ich rodziny.

Warto też zastanowić się chwilę, jak uchwały postrzegają oponenci i zwolennicy ich wprowadzenia.

Oponenci uchwał w sprawie stref wolnych od LGBT twierdzą, że są one próbą stygmatyzacji, wykluczenia członków społeczności LGBT oraz nie chronią ich rodzin. Zwolennicy twierdzą natomiast, że uchwały nie uderzają w ludzi, lecz są jedynie wyrazem sprzeciwu wobec tzw. ideologii LGBT, która ma w ich opinii dążyć do zniszczenia ich wartości, takich jak tradycyjna rodzina, którą w ich rozumieniu jest tylko związek kobiety i mężczyzny.

Uchwały te nie mają skutków prawnych i uważane są przede wszystkim za symboliczne, jednak nadały homofobii oficjalny status i radni samorządów interpretują ją jako podstawę homofobicznej dyskryminacji lub też zatrzymania inicjatyw mających na celu zaadresowanie problemu homofobii i dyskryminacji mniejszości. Parlament Europejski w rezolucji stwierdził, że utworzenie stref wolnych od LGBTI, nawet jeśli nie polega na wprowadzaniu fizycznych barier, stanowi środek skrajnie dyskryminujący, który ogranicza przysługującą obywatelom UE swobodę przemieszczania się.

Do 30 września 2019 roku różnego rodzaju uchwały, deklaracje i stanowiska dotyczące „ideologii LGBT” przyjęły: 24 gminy, 18 powiatów oraz 4 województwa. Przykładową uchwałę (Rada Gminy Gromnik), możecie zobaczyć tutaj.

Podsumowanie

Środowisko LGBT+ uważa, że uchwały dotyczące „stref wolnych od ideologii LGBT” stygmatyzują ich społeczność. Happening Barta Staszewskiego wydaje się więc uzasadniony. W świecie ogarniętym dezinformacją sporo osób jednak nie zrozumiało przekazu i przyjmuje bezkrytycznie doniesienia prasowe, mylnie sądząc, że we wspomnianych w artykule miejscowościach, tabliczki zostały trwale powieszone. W tym kontekście informacja o żółtych tabliczkach „strefa wolna od LGBT” w polskich miejscowościach to fake news.

Źródła: Facebook, Twitter, TVN24, AFP, Wikipedia

Karol Orzeł 191 wpisów

Społecznik, pasjonat internetu. Wieloletni wolontariusz Fundacji "Dom w Łodzi". Wolontariusz roku 2015 województwa łódzkiego. Jeden z laureatów Barw Wolontariatu w 2015 roku. Właściciel firmy Devlom. Prywatnie mąż wspaniałej żony i ojciec niesamowitej córeczki.