Zatrzymaj się!

Tworzenie treści kosztuje i jest czasochłonne. Może podarujesz nam kawę?

Zostaję patronem / patronką! Wspieram z Przelewy24 Zamknij to okno

Rząd nie uznał pszczół za zagrożenie dla środowiska

Rząd nie uznał pszczół za zagrożenie dla środowiska

W ostatnim tygodniu w mediach społecznościowych pojawiły się posty sugerujące, że rząd uznał pszczoły za zagrożenie dla środowiska i planuje „atak” na pszczelarstwo. W nagłaśnianie tematu zaangażowali się m.in. politycy opozycji. W rzeczywistości w Ministerstwie Klimatu i Środowiska (MKiŚ) trwają prace nad projektem Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych (KPOZP). Część dokumentu dotycząca pszczół zakłada ochronę dzikich zapylaczy (jak trzmiele czy dzikie pszczoły), których liczba spada. Ich ochrona nie oznacza jednak uznania pszczoły miodnej (hodowlanej) za zagrożenie. Założeniem jest zapewnienie równowagi i bioróżnorodności w środowisku. KPOZP jest obecnie w trakcie opracowywania. Zaproponowane  przepisy trafią następnie do konsultacji.

Teza:
Rząd uznał pszczoły za zagrożenie dla środowiska.
Rząd nie uznał pszczół za zagrożenie dla środowiska
Źródło: x.com
Rząd nie uznał pszczół za zagrożenie dla środowiska
Źródło: x.com

Krajowy Plan Odbudowy Zasobów Przyrodniczych

Wpisy odnoszą się do wstępnego projektu Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych, opracowywanego na podstawie unijnego rozporządzenia w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych z 2024 roku.

Artykuł 10 rozporządzenia dotyczy ochrony owadów zapylających:

Państwa członkowskie zwiększają różnorodność gatunków owadów zapylających oraz odwracają trend spadkowy populacji owadów zapylających najpóźniej do 2030 r. poprzez terminowe wdrożenie adekwatnych i skutecznych działań, a następnie osiągają i utrzymują trend wzrostowy w zakresie liczebności tej populacji, mierzoną co najmniej co sześć lat od 2030 r., aż do osiągnięcia zadowalających poziomów.

Projekt polskiego KPOZP, a właściwie odnosząca się do wspomnianego art. 10 rozporządzenia UE część dotycząca zapylaczy, został opracowany w marcu tego roku. W dokumencie znajduje się zapis o „ograniczeniu negatywnego wpływu hodowli pszczoły miodnej na populacje dzikich zapylaczy”. To właśnie ten fragment ma według postów stanowić dowód na atak rządu na pszczoły i pszczelarstwo.

Rząd nie uznał pszczół za zagrożenie dla środowiska
Źródło: facebook.com

Sprawę zweryfikowali także Konkret24 oraz OKO.press.

Grupa robocza ds. populacji owadów zapylających

Proces przygotowania KPOZP w Polsce koordynuje MKiŚ, które w tym celu powołało w listopadzie 2024 roku grupy robocze ds. poszczególnych typów ekosystemów. Jedną z tych grup była grupa ds. populacji owadów zapylających, odpowiedzialna za opracowanie propozycji zapisów do KPOZP zgodnie z art. 10 unijnego rozporządzenia. W składzie grupy roboczej znaleźli się przedstawiciele:

  • Ministerstwa Klimatu i Środowiska,
  • Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi,
  • Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska,
  • Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska,
  • Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych,
  • parków narodowych,
  • jednostek samorządu terytorialnego,
  • uczelni wyższych,
  • instytutów naukowych,
  • organizacji pozarządowych,
  • edukatorów przyrodniczych.

Założenia projektu

Dokument zawiera siedem środków na rzecz odbudowy różnorodności owadów zapylających, a jednym z nich jest właśnie „ograniczenie negatywnego wpływu hodowli pszczoły miodnej na populacje dzikich zapylaczy”. Nie chodzi jednak o eliminację pszczoły miodnej, jak sugerują posty w mediach społecznościowych. KPOZP zakłada ochronę dzikich pszczół i trzmieli, których liczebność populacji drastycznie spada – odpowiada za to m.in. konkurencja z hodowlanymi pszczołami miodnymi o pokarm, a także rozprzestrzenianie patogenów.

Proponowane środki obejmują m.in. rejestrację pasiek, regulacje maksymalnego zagęszczenia uli w miastach, zmniejszenie pasiek na dachach budynków powyżej dwóch kondygnacji i likwidację tych na instytucjach publicznych, ograniczenie gospodarki pasiecznej w rezerwatach i parkach narodowych, promocję hodowli lokalnych odmian pszczół miodnych z rozszerzeniem ich ochrony oraz kontrolę liczebności populacji hodowlanej na obszarach dzikich rodzin. KPOZP jest obecnie w trakcie opracowywania. Wszystkie rozwiązania zaproponowane w projekcie będą podlegać konsultacjom.

Co mówią badania naukowe

Badania naukowe potwierdzają, że pszczoła miodna (hodowlana) odgrywa istotną rolę w zapylaniu roślin prawnych. Niestety jej intensywna hodowla – zwłaszcza w środowiskach miejskich i rolniczych – wywiera negatywny wpływ na dzikie zapylacze poprzez m.in. konkurencję o ograniczone zasoby nektaru i pyłku. Pszczoły miodne nie zastępują wyspecjalizowanych dzikich gatunków (np. trzmieli), które często są efektywniejsze w generowaniu plonów i lepiej radzą sobie z różnorodnymi warunkami środowiskowymi.

Naukowcy wskazują na korelację między wzrostem zagęszczenia pszczół miodnych a spadkiem bogactwa gatunkowego dzikich pszczół – nawet na poziomie kilkudziesięciu procent. Nadmiar uli może prowadzić w tym kontekście do niedoborów pokarmu dla małych populacji lokalnych oraz sprzyjać transmisji patogenów (chorób i pasożytów), na które dzikie zapylacze nie są odporne.

Stanowisko rządu

W odpowiedzi na zarzuty o rzekome uznanie pszczół za zagrożenie MKiŚ opublikowało na swojej stronie internetowej informację:

KPOZP, w którym znalazły się zapisy dotyczące pszczół, nie jest ustawą. Jest planem wskazującym kierunki działań niezbędnych dla ochrony dzikich zapylaczy. Żadne z działań nie zakłada niszczenie polskiego pszczelarstwa, a rozpowszechniane w tym zakresie zarzuty mają charakter dezinformacji.

 

Propozycje zawarte w KPOZP nie przewidują eliminacji pszczoły miodnej ani likwidacji pasiek. Dokument wskazuje jedynie na potrzebę ograniczania potencjalnych negatywnych oddziaływań w warunkach intensywnej gospodarki pasiecznej, z myślą o ochronie dzikich zapylaczy.

Podsumowanie

Posty sugerujące, że rząd uznał pszczoły za zagrożenie dla środowiska i planuje „atak” na pszczelarstwo, są fałszywe. Odnoszą się do projektu Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych opracowanego na podstawie unijnego rozporządzenia w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych. Część KPOZP dotyczy pszczół i zakłada ochronę dzikich zapylaczy (jak trzmiele czy dzikie pszczoły), których liczba spada. Ich ochrona nie oznacza jednak uznania pszczoły miodnej (hodowlanej) za zagrożenie, a jedynie jest dążeniem do zapewnienia równowagi i bioróżnorodności w środowisku. Obecnie trwają prace nad finalnym kształtem KPOZP. W następnym etapie projekt zostanie poddany konsultacjom.

Źródła

Projekt Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych — różnorodność i populacje owadów zapylających (art.10)

gov.pl: MKiŚ: ochrona dzikich zapylaczy nie oznacza walki z pszczołą miodną

gov.pl: Prekonsultacje KPOZP – część dot. zapylaczy (art. 10)

OKO.press: Afera, jakiej się nie spodziewaliście: prawica oskarża rząd o zamach na pszczoły miodne

Konkret24: Pszczoły „zagrożeniem dla środowiska”? Co zakłada resortowy projekt

Radzikowski, P. (2020). Kryzys zapyleń a pszczoła miodna – lek na całe zło czy niekoniecznie?Kosmos. Problemy Nauk Biologicznych, 68(4).

Theodorou, P., et al. (2023). Decline in wild bee species richness associated with honey bee (Apis mellifera L.) abundance in an urban ecosystem. PeerJ, 11.

Iwasaki, J. M., & Hogendoorn, K. (2022). Mounting evidence that managed and introduced bees have negative impacts on wild bees: An updated review. Current Research in Insect Science, 2.

 

Komentarze

Doktorantka Szkoły Doktorskiej Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego w dyscyplinie nauki o polityce i administracji. Ukończyła europeistykę na Wydziale Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW. Autorka publikacji naukowych poświęconych dezinformacji oraz panelistka ogólnopolskich i międzynarodowych konferencji naukowych. Jej główne zainteresowania badawcze to dezinformacja i jej zwalczanie w UE.