Jolanta Turczynowicz-Kieryłło i ugryziony mężczyzna. Zestawienie materiałów.

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło i ugryziony mężczyzna. Zestawienie materiałów.

Sprawą ugryzienia mieszkańca Milanówka, Krzysztofa Umiastowskiego, przez obecną szefową kampanii prezydenta Andrzeja Dudy, Jolantę Turczynowicz-Kieryłło żyje ostatnio cały kraj. Wszystko zaczęło się od publikacji Gazety Wyborczej, zatytułowanej: „Szefowa kampanii Andrzeja Dudy pogryzła mieszkańca Milanówka. „Musiałam bronić siebie i syna”.

 

Szefowa kampanii Andrzeja Dudy pogryzła mieszkańca Milanówka. "Musiałam bronić siebie i syna"
Źródło: https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25718822,szefowa-kampanii-dudy-pogryzla-mieszkanca-milanowka.html

Artykuł przytacza relację Krzysztofa Umiastowskiego, który twierdzi, że podczas ciszy wyborczej, przed drugą turą wyborów samorządowych w 2018 r. Jolanta Turczynowicz-Kieryłło roznosiła materiały ośmieszające i szkalujące jednego z kandydatów. Umiastowski miał zauważyć cały incydent i starał się panią Jolantę zatrzymać. Wtedy, ta miała go ugryźć w rękę:

Na horyzoncie błysnęły światła samochodu patrolu, z rękawa wypadło jednemu z mężczyzn kilka ulotek, podniosłem je, otworzyłem i w tym momencie nastąpiła histeria kobiety z psami Zaczęła się wydzierać na całą ulice, że to napad, i tu ważne (w życiu jej nie widziałem), że Ludzie R… ją napadli, dzwoniła po okolicznych posesjach w furii, widząc zbliżający się patrol. W tym czasie chłopak chciał się oddalić, wiec go przytrzymałem za rękaw bo patrol był coraz bliżej. Sytuacja stałą się bardzo dynamiczna i w pewnym momencie kobieta rzuciła się na mnie widząc dojeżdżający patrol i z całej siły gryzła mi rękę, z siłą na granicy mojego zemdlenia.

Publikacja spotkała się z natychmiastową reakcją Turczynowicz-Kieryłło. Zarzuciła Gazecie Wyborczej, że „stanęła po stronie przemocy przeciwko kobiecie”:

Turczynowicz-Kieryłło Media Społecznościowe
Źródło: Facebook, Twitter

Koniec Gazety Wyborczej. Stanęła po stronie przemocy przeciwko kobiecie.

Gazeta Wyborcza sięgnęła dzisiaj bruku. Stanęła po stronie damskiego boksera przeciwko matce broniącej dziecko. Ukryła opinie lekarskie, że sprawca mnie dusił. Zataiła, że zaatakował nas zawodowy hejter, opisywany w mediach ogólnopolskich.

Szefowa kampanii prezydenta Andrzeja Dudy stała się obiektem kpin i żartów, często bardzo niewybrednych:

Lubnauer - Twitter
Źródło: https://twitter.com/KLubnauer/status/1231149082963513344

Szefowa sztabu PAD nie będzie raczej atutem w tej kampanii.

Jej opinia na temat wolności słowa, roli kobiet w polityce, a także użycia zębów w kampanii, może nie być powszechnie akceptowana.

Siemoniak - Twitter
Źródło: https://twitter.com/TomaszSiemoniak/status/1231167271940378624

Na fakenews.pl nie interesują nas odczucia ani obozu rządzącego, ani ich przeciwników. Dla nas liczą się tylko fakty, które pozwolą uchronić każdego z czytelników przed dezinformacją i manipulacjami. Dlatego zestawiamy najważniejsze materiały z całej sprawy. Przedstawiamy wersję pani Jolanty Turczynowicz-Kieryłło i Krzysztofa Umiastowskiego w sprawie wydarzeń z nocy 3 listopada, 2018r. Jeśli chcemy patrzeć na rzeczywistość krytycznie, to każda relacja powinna być przedstawiona w ten sposób. Tylko wtedy możemy mówić, że dane medium jest wiarygodne i rzetelne.

Wersja Jolanty Turczynowicz-Kieryłło

Pani Jolanta od początku przekonywała, że została bezpodstawnie zaatakowana przez pana Krzysztofa Umiastowskiego. Ugryzienie wspomnianego mężczyzny było natomiast próbą oswobodzenia się z rąk agresora. Twierdzi również, że Umiastowski ją dusił. Turczynowicz-Kieryłło obstaje przy wersji, że 3 listopada, 2018 roku, po godz. 1, wyszła na spacer razem z 15-letnim synem i z dwoma małymi psami. Agresja ze strony Umiastowskiego, według pani  Jolanty, nie była spowodowana złamaniem przez nią ciszy wyborczej. Przedstawiła następujące dokumenty:

Zeznania Strażnika Miejskiego w Milanówku

Zeznanie strażnika miejskiego
Źródło: https://www.facebook.com/jolantaturczynowiczkieryllo/photos/a.110497096983706/197264414973640/

Strażnik zeznaje, że faktycznie zauważył „kobietę z chłopcem i psem, których trzymał jakiś mężczyzna”. Zeznaje równie, że agresor miał przytrzymywać wspomniane osoby za szyję. Co równie istotne, zaznacza, że nie zauważył, „aby na ulicy leżały jakieś ulotki”. Funkcjonariusz wspomina, że poszkodowana zaczęła słabnąć i trzeba było wezwać karetkę Pogotowia Ratunkowego.

Opinia biegłego z zakresu chirurgii ogólnej

Kolejnym dokumentem, ujawnionym przez panią Jolantę, była opinia biegłego z zakresu chirurgii ogólnej.

Opinia biegłego - Jolanta Turczynowicz Kieryłło
Źródło: https://twitter.com/mecenasJTK/status/1230914879898443776
Opinia biegłego - Jolanta Turczynowicz Kieryłło
Źródło: https://twitter.com/mecenasJTK/status/1230914879898443776
Opinia biegłego - Jolanta Turczynowicz Kieryłło
Źródło: https://twitter.com/mecenasJTK/status/1230914879898443776

W opinii biegłego warto zwrócić uwagę na podkreślany fakt, że urazy, których doznała poszkodowana, mogą wynikać z duszenia, uciskania szyi itd.

Naruszenie ciszy wyborczej? Wypowiedź dla Polsat News

Odnosząc się do oskarżenia o naruszenie ciszy wyborczej, pani Jolanta Turczynowicz-Kieryłło powiedziała w rozmowie z Polsat News, że żadnych ulotek przy niej nie znaleziono.

Wersja Krzysztofa Umiastowskiego

Krzysztof Umiastowski przedstawia wersję przebiegu wydarzeń z dnia 3 listopada 2018 roku, znacznie różniącą się od wersji pani Jolanty. Główną różnicą jest fakt, że zdaniem Umiastowskiego, jego zatrzymanie było wskazane, bo Jolanta Turczynowicz-Kieryłło roznosiła materiały w czasie ciszy wyborczej, szkalujące jego osobę oraz

„Piotra Remiszewskiego wówczas kandydata, a obecnie Burmistrza Milanowka”.

Przekonuje również, że on sam doznał uszczerbku na zdrowiu, co dokumentuje odpowiednimi skanami dokumentów. Jego relacja jest bogata w zdjęcia i nagrania. Poniżej najważniejsze dowody:

Wpis na Facebooku

Pan Krzysztof jest bardzo aktywny na facebooku jeśli chodzi o wspomnianą sprawę. Deklaruje, że jest w posiadaniu nagrań z monitoringu, zdjęć, rejestracji audio i odcisków palców na ulotkach. Oto jego pierwsza relacja:

Generalnie, dla bezpieczeństwa, publikujemy kopię wpisu poniżej. Facebook często usuwa wpisy, a jest to ważny materiał:

Edit : 16.01.2019 r oficjalnie już wiem, że osoba która mnie napadła i pogryzła w trakcie mojej interwencji obywatelskiej podczas zatrzymania na gorącym uczynku tj. roznoszeniu ulotek w trakcie trwania ciszy wyborczej, szkalujących moją osobę oraz Piotra Remiszewskiego wówczas kandydata, a obecnie Burmistrza Milanowka to znana warszawska adwokat Jolanta K.
Jolanta K. złożyła również fałszywe zawiadomienie do prokuratury o niepopełnionym przestepstwie próbując odwrocić bieg zdarzeń.
Stowarzyszenie ND tak zaciekle wspierajace w kampani Wiesławę Kwiatkowską w oświadczeniu jakie wówczas wystosowało jakoby osoba ta nie ma zwiazku z ich Stowarzyszeniem, rownież podało nieprawdę, ponieważ mąż tej osoby wystepował w tym czasie jako oficjalny przedstawiciel Stowarzyszenia ND, a nawet uczestniczył jako jeden z prowadzących w samozwańczej Debacie.
Koniec edit.
—————————————–
Szanowni mieszkańcy,
upublicznienie przeze mnie zdarzenia jakie miało miejsce ostatniej nocy wywołało falę paniki wśród członków Nowej Drogi i jej sympatyków. Zastosowano starą taktykę adwokacką „ odwrócenia biegu zdarzeń” przypisując sprawcom czynu rolę ofiary i aby to uwiarygodnić złożono zawiadomienie do prokuratury. Nie podano przy tym jak nazywa się rzekoma ofiara gdyż ujawnienie tego nazwiska pokazałoby kulisy całej manipulacji związanej z łamaniem ciszy wyborczej oraz wściekłego ataku na mnie. Sprawczyni tego czynu opowiada, że chodziła tylko wraz z synem na spacer z małymi pieskami. Prawda jest zupełnie inna
i stosowne dowody (w tym linii papilarnych na roznoszonych ulotkach) są zabezpieczone jako materiał dowodowy dla prokuratury.

Jestem przekonany, że śledztwo prowadzone przez Prokuraturę w tej sprawie wykaże i potwierdzi, kto naruszył Ciszę Wyborczą i dokonał napaści z uszkodzeniem ciała, a jeżeli czyjeś dobra osobiste moją publikacją zostały naruszone to osoby niewinne przepraszam , mając na względzie, że winne osoby zostaną wskazane w postępowaniu prokuratorskim.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

W …. chętnie nazwałbym Cię skończoną i….tką, chorą psychicznie osobą, która dąży do jakiegoś nieszczęścia , ale tego nie zrobię, opowiem za to mieszkancom Milanówka, moją nocną przygodę z Twoimi (…) i bojówkami

Szanowni mieszkańcy Milanówka , Wiesława Kwiatkowska, otrzymany bubel prawny tj, NIEPRAWOMOCNE i NIEWYKONANE Postanowienie Sądu Okręgowego , które zaskarżyłem w całości, opublikowała w internecie wraz z moimi danymi NARUSZAJĄC MOJĄ PRYWATNOŚĆ oraz NARAŻAJĄC MNIE NA NIEBEZPIECZEŃSTWO i SZYKANY ze strony zagorzałych jej zwolenników , Nazwała to WYROKIEM , ( bo brzmi groźnie, choć to postanowienie do tego nieważne , słowo WYROK pada tylko w postepowaniach karnych ) tak kobieto, teraz to wyrok na Ciebie.

Brud poszedł dalej , wydrukowano pierwszą stronę tego prawnego BUBLA w formie plakatu, a bojówki (..) ruszyły w miasto oblepiając wszystkie słupy ogłoszeniowe należące do Urzędu Miasta Milanówka zaraz przy plakatach WK.
Ok. godziny 22.20 dostałem informacje od znajomych, że ‚na mieście’ roklejone są jakieś plakaty z moim imieniem i nazwiskiem oraz pieczątką sądu.
Wsiadłem w auto i na pierwszym najbliższym mnie słupie ogłoszeniowym na ul. Kościuszki przy slepie SPOŁEM , zlokalizowałem kilka takich plakatów, przyklejonych z każdej strony słupa.
Zgłosiłem ten fakt telefonicznie ( posiadam nagranie ) do Straży Miejskiej z prośbą, aby sporządzili dokumentacje fotograficzną , wraz z notatką służbową na potrzeby zawiadomienia Policji i Prokuratury Rejonowej o przestepstwie dokonanym przez WK.
I tu nie interesuje kto to nalepił , ale kto rozpowszechnił i doprowadził do tej sytuacji.
Dla pewności udałem się osobiście do Dyżurnego Straży Miejskiej , aby upewnić się czy moje zgłoszenie zostało zabezpieczone , oraz upewniłem się czy dzisiejszej nocy monitoring miejski jest sprawny.
Znając poprzednie lata , gdzie przy nocnym spacerze z psem już podczas trwania Ciszy Wyborczej, nakryłem podobne bojówki, króre zrywały jeden za drugim, plakaty Jerzego Wysockiego.
Powiedziałem znajomym , żeby uważali bo dziś noc cudów , to ten sam standart.
Wróciłem do domu zaopatrzyłem się w kamerę nocną , aparat i wyjechałem na „polowanie” po ulicach Milanówka.
Jest godzina 01.40 trwa Cisza Wyborcza, dostaje telefon od kolegi sąsiada, ze widział przed chwilą jak trzy osoby jedna kobieta w czapce z dwoma psami ( labradory czarne lub w okolicach koloru ) i dwóch chłopaków w kapturach na głowie idzie ulicą Podleśną i udając spacer z psami wsadają ulotki Paszkwile na Piotra Remiszewskiego wraz z wkładką głosuj na WK ( nie zauważył jednego , że w tej gazetce , również wydrukowano Nieprawomocne , nic nie znaczące Postanowienie Sądu z pomówienia mojej osoby przez WK )
umowiłem się z kolegą , że w takim razie dobrze byłoby nagrać taki proceder, powiadomić Straż Miejską dokonując zatrzymania obywatelskiego.
Ok.Umówiliśmy się na rogu ulicy Leśny Ślad/ Podleśna.
ponieważ byłem szybciej przyjechałem samochodem zatrzymałem się czykając na kolegę i w tym czasie dostrzegłem troje ludzi biegających od skrzynki do skrzynki , od furtki do furtki wkładając ulotki zamieszczone na zdjęciach.
Ruszułem i w momencie jak zorientowali się , że to nie przypadkowy samochód ,miałem otwarte okno rozmawiałem juz z dyżurnym Straży Miejskiej z prośbą o szybki patrol na ulice Podleśna ( również posiadam nagranie zgłoszenia interwencji ) , dyżurny potwierdził, że załoga już jedzie do mnie.
W tym samym czasie wyskoczyłem z samochodu i zatrzymałem jednego z chłopaków , drugi z dość mocną wadą wzroku ( okulary typu denka od butelek ) szybko przejął ulotki wyborcze WK + Paszkwil na Pana Piotra Remiszewskiego i dał dyla na ul Leśny Ślad gdzie znikł w okolicach skrzyżowania z Podgórną, jak mi póżniej zrelacjonował kolega , który w to miejsce dochodził.
Kobieta zaś zasłaniając twarz, przerażona sutuacją dekonspiracji sztabu wyborczego i procederu rozpowszechniania ulotek podczas ciszy wyborczej szybkim krokiem oddalała się w kierunku ulicy Modrzewiowej.
Chłopak którego zatrzymałem , był bardzo spokojny , nie uciekał , nie wyrywał się, powiedziałem , żeby się nie denerwował zaraz przyjedzie Straż Miejska i wszystko wyjaśnimy, że jest dokumentacja itp.
Na choryzoncie błysneły światła samochodu patrolu z rękawa wypadło mu kilka ulotek, podniosłem je, otworzyłem i w tym momencie nastąpiła histeria kobiety z psami, Zaczeła się wydzierać na całą ulice , że to napad , i tu ważne ( w życiu jej nie widziałem ) , że Ludzie REMISZEWSKIEGO ją napadli, dzwoniła po okolicznych posesjach w furii widząc zbliżający się Patrol , ja zobaczyłem , ze w środku tej broszury oprócz Paszkwila na Pana Remiszewkiego na jednej z kartek wydrukowany jest też, wspomniane bezzasadne postanowienie. W tym czasie chłopak chciał się oddalić , wieć go przytrzymałem za rękaw, patrol coraz bliżej, sytuacja dynamiczna w pewnym momecie kobieta rzuciła się na mnie widząc dojeżdzających Strażników Miejskich, z całej siły gryzła mi rękę, z siłą na granicy progu mojego zemdlenia.
Całe szczęscie że patrol dojechał . Ta wariatka z bojówek {…}, mało mi nie wyrwała kawał ciała .
Przeraziła się , wpadła w furię , że zobaczyłem, jak rozpowszechnia kłamliwe treści wyborczę wraz z paszkwilem na mnie ( musiała wiedzieć kto ja jestem ).
Patrol rozpoczął interwencję , kobieta w raz z chłopakiem kilkakrotnie próbowała się oddalić i funkcjonariuszę musieli ją dyscyplinować. Potem zaczeła symulować , że jej słabo, że chce iść do domu , na co znów funkcjonariusze musieli zareagować stanowczo. Wezwali Policję i Pogotowie Ratunkowe.Po kilku minutach pojawiło się przy nas pogotowie, które zajeło się w pierwsej kolejności mną ponieważ pogryzienie wygląda na bardzo poważne, Pani usilnie próbowała przekonać funkcjonariuszy Policji , aby mogła oddalić się do domu.
Na co znów nie było zgody, została wezwana druga karetka , bo strach przed odpowiedzialnością wywoływał zawroty czy jakieś tam nieistotne bajery.
Pani swoje ulotki wyrzuciła co jest udokumentowane.
Policja spisała protokół , dzisiaj po obdukcji złoże oficjalne zawiadomień na Policje, w poniedziałek do Prokuratury i Sądu.
Zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia przez Sztab Wyborczy WK

Rozpoczynam walkę, Walkę o HONOR i Odszkodowanie za NAPAŚĆ , Pomówienia, Oszczerstwa.
Zadość uczynienie za pogryzienie przez wściekłego członka bojówki (…).
Brawo, do czego doprowadziliście teraz się z tego nie wywiniecie Wasza Matrona i Wy
Wy nieszcześnicy, ze żle zainwestowanym kapitałem.

To tyle mieszkańcy mojej opowieści dalszy ciąg przygód jak się wyśpię, 48h na nogach bez snu i te debile , zrobiły swoje.
Nie namawiam , nie agituje , opisuje moje nocne zdarzenie z Milanówka.

Pewnie są błedy, nie linczujcie mnie, pisze longiem , z telefonu bez sprawdzania, usypiam.
Edycja jak wstanę
Dobranoc

Pan Krzysztof udostępnia również szereg zdjęć, które mają być dowodem na jego poważne obrażenia spowodowane pogryzieniem przez panią Jolantę:

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło pogryzła mężczyznę
Źródło: https://www.facebook.com/krzysztof.umiastowski

Karta medycznych czynności ratunkowych

Pan Krzysztof na swoim facebooku, umieścił skan karty medycznej czynności ratunkowych.

Krzysztof Umiastowski - Karta Medycznych Czynności Ratunkowych
Źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=2795395050486222&set=pcb.2795398990485828

Karta potwierdza obrażenia spowodowane ugryzieniem przez panią Jolantę.

Zeznania Policjanta z załogi interwencyjnej

Odpowiedzią na relacje strażnika miejskiego umieszczoną przez panią Jolantę Turczynowicz-Kieryłło było opublikowanie zeznań policjanta z załogi interwencyjnej przez pana Krzysztofa:

Zeznania policjanta
Źródło: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=4135244849834562&set=a.439000766125674

To, co rzuca się w oczy w tych zeznaniach to fakt, że policjant nie przypomina sobie, aby Turczynowicz – Kieryłło wspominała, że była „duszona za szyję” przez Umiastowskiego. Jest to kluczowe zdanie, gdyż Kieryłło na tym bazuje obecnie swoją linię obrony.

Nagranie rozmowy z dyżurnym strażnikiem miejskim

23 lutego, Gazeta Wyborcza opublikowała 50-sekundowe nagranie rozmowy Krzysztofa Umiastowskiego z dyżurnym strażnikiem miejskim. Pan Krzysztof miał zaalarmować przez telefon straż miejską, że grupa ludzi łamie ciszę wyborczą. Publikujemy to nagranie:

 

Zdjęcia ulotek

To tak naprawdę nie jest żaden dowód. Zdjęcia można bardzo łatwo zmanipulować lub wyrwać z kontekstu. Publikujemy je jednak, gdyż w przyszłości, kiedy sprawa zostanie w stu procentach wyjaśniona, mogą być ważnym elementem układanki. Pan Krzysztof, na swoim profilu, opublikował szereg zdjęć, które mają dowodzić jego tezie, że owego feralnego dnia, doszło do naruszenia ciszy wyborczej przez panią Jolantę. Są to ulotki w rękach strażników miejskich, w skrzynkach pocztowych, porozrzucane na chodniku:

Ulotki
Źródło: https://www.obiektywna.pl/Milanowek/interweniujacy-mieszkaniec-pogryziony-przez-wsciekla-kobiete
Ulotki wetknięte w bramę
Źródło: https://www.facebook.com/krzysztof.umiastowski?
Ulotki - Straż miejska
https://www.facebook.com/krzysztof.umiastowski
Ulotki wetknięte w skrzynkę
Źródło: https://www.facebook.com/krzysztof.umiastowski?

Podsumowanie

Na ten moment są to wszystkie najważniejsze materiały związane ze sprawą Jolanty Turczynowicz-Kieryłło i Krzysztofa Umiastowskiego. Obie strony przerzucają się dowodami, które wcale nie rozwiewają zasianych wątpliwości. Wręcz przeciwnie. Niejasne wątki w całej sprawie, są przyczyną rosnącej skali dezinformacji i manipulacji. Na tą chwilę brak przekonujących dowodów na to, że owego feralnego dnia, Pani Jolanta tylko spacerowała, a Umiastowski tak po prostu ją zaatakował. Brak również przekonujących dowodów na to, że złamała ciszę wyborczą. Jeśli Krzysztof Umiastowski posiada nagrania z monitoringu, to czemu ich jeszcze nie udostępnił? Takie kluczenie, również nie wpływa na wiarygodność jego wersji zdarzeń. Sprawa jest rozwojowa. O jej rezultatach będziemy na pewno informować, aktualizując ten artykuł.

Źródła

Facebook, Twitter, Gazeta Wyborcza, Obiektywna Gazeta Internetowa

Karol Orzeł 148 wpisów

Społecznik, pasjonat internetu. Wieloletni wolontariusz Fundacji "Dom w Łodzi". Wolontariusz roku 2015 województwa łódzkiego. Jeden z laureatów Barw Wolontariatu w 2015 roku. Właściciel firmy Devlom. Prywatnie mąż wspaniałej żony i ojciec niesamowitej córeczki.